Vox MV50 – przepraszam, nie widział Pan mojego heada?

Firma Vox postanowiła dołączyć do grona producentów oferujących małe, lekkie i ogniste wzmacniacze gitarowe. Seria Vox MV50 jednak bije na…. cóż, głowę (:P) konkurencję jeśli chodzi o relację rozmiar – moc. Przy wadze 600g łepetynki oferują 50W mocy! Czy w takim razie, rozmiar ma jeszcze znaczenie? 🙂

Wzmacniacze Vox MV50 są niewiele większe od paczki fajek. Mieszczą się na dłoni, ważą w okolicach 600g. Natomiast szokujące jest to, jakie brzmienie i jaki zapas mocy udało się wykręcić producentom z tak małego gabarytu! Główki są faktycznie piekielnie głośne – autentycznie starczają na próbę z bębnami, a i na koncert do klubu nie bałbym się ich zabrać! Na dobrej kolumnie spokojnie przebijają poziomem decybeli 100W tranzystora!!!

Konstrukcja wzmacniaczy opiera się na układzie Nutube. Jest to hybrydowy, w pełni analogowy układ wsparty końcówką mocy w klasie D. Konstrukcja ta jest bardzo udana, mi przypomina brzmieniowo pierwszą serię valvestate Marshalla, tylko chyba jest kapkę ostrzej i jaśniej. Ale – preamp jest niesamowicie udany i faktycznie, oferuje lampowy charakter brzmienia.

Seria oferuje kilka modeli. Od najlżejszego Vox MV50 Clean, oferującego tylko czystą barwę, po wersję Hi Gain wypruwającą flaki i przywołującą Wikingów. Dla każdego coś miłego. Żeby nie było – wzmacniacze faktycznie różnią się po całości charakterem, nie tylko poziomem czułości czy chamskim filtrem wycinającym środek. Każdy z nich oferuje rasową saturację i pełną harmonikę, grając jak bogowie gitary przykazali – soczystym, jasnym, nie zmulonym i nie zapiaszczonym środkiem. No dobra – może bas nie jest jakiś specjalnie potężny, ale bez przesady – to nie Road King :).

Gałkologię sprowadzono do minimum – jest regulacja czułości, jest jedno gałkowy tone i volume. Wzmacniacze są za to bardzo ładnie wystrojone, ta jedna gałeczka robi co trzeba, większych korekcji i tak nie ma sensu popełniać. Z tyłu ewentualnie mamy podbijający głębie basu switch flat/deep. Miło, że jest wyjście liniowo – słuchawkowe – można pograć bez głośnika. Minusik za brak pętli efektów – jesteśmy skazani na podpinanie liniowe, i to chyba jedyne, do czego można by się przyczepić. No dobra, fajnie, jakby były dwa kanały i możliwość podpięcia footswitcha…

Design, jak to w voxach, nawiązuje do klasycznej kratki z lat 50-tych. Jest ładnie i w chromie. Wszystko to jednak furda w obliczu tego, jak te maleństwo brzmi. Powtórzę – głośność absolutnie zaskakuje, barwa jest po prostu zawodowa a cena – cóż, konkurencja ma o czym myśleć podczas długich, bezsennych nocy…

Brawo, brawo, jeszcze raz brawo – kapitalny produkt w świetnej cenie. W Polsce póki co dostępne są:

Vox MV50 Clean – o czystej barwie

Vox MV50 clean

789.00Dodaj do koszyka

Vox MV50 AC – o tonie nawiązującym do legendarnych AC15 i AC30

Vox MV50 AC

789.00Dodaj do koszyka

Vox MV50 Rock – z soczystym, ale selektywnym przesterem

Vox MV50 Rock

789.00Dodaj do koszyka

 

Kolejne modele mają być dostępne już za moment! Więcej o serii można poczytać na stronie producenta – a teraz przepraszam, idę pograć na Rocku:).

 

 

Remont Generalny u Pana Furch -a

Firma Furch, oferująca profesjonalne, produkowane w Europie, gitary akustyczne, przeszła gruntowny remament. W niebyt odeszły modele oznaczane numerami, zamiast nich mamy nowe nazwy i wersje gitar. O dziwo, ceny nie wyskoczyły jakoś straszliwie w górę, co cieszy.

Podstawowa gitara, wcześniej oznaczona jako Furch Durango 40, teraz posiada dwie wersje. Świerkowa nazywa się Violet i jest wykonana ze sklejki z litym topem. Gra jednak kapitalnie! Oferowane są dwa kształty pudła, G i D.

Furch Violet SY

2,499.00Dodaj do koszyka

Są też wersje z elektroniką – w tym wypadku podstawą jest LR Baggs i Stage Pro Element

Furch Violet SY LR Baggs

3,199.00Dodaj do koszyka

Furch Durango 40 w wersji z cedrowym topem otrzymała nazwę Indigo. Oprócz wariantów z elektroniką lub bez, ma ona dodatkowo wersję plus, która posiada top wykończony w połysku.

Furch Indigo Plus LR Baggs

3,599.00Dodaj do koszyka

Gitary Furch, które miały uprzednio oznaczenie numerem „20”, zyskały nazwę Blue. Jest to instrument już w całości lity. Posiada trzy wersje pudła (D,G,O), każda w opcji z cutwayem. Do wyboru mamy top świerkowy lub cedrowy. Każda kombinacja ma tez wersję plus, czyli ze wspomnianym topem polakierowanym na wysoki połysk. Dodajmy do tego opcjonalną elektronikę, i mamy z czego wybierać:).

Furch Blue CM LR Baggs

4,199.00Dodaj do koszyka

Troszkę szkoda, że nie ma już w komplecie gigbagów – gitary przyjeżdżają „na golasa” – za to producent nie zdecydował się na szczęście, również w obliczu problemów związanych z CITES, na radykalny wzrost cen. Jakość zachowano – gitary grają po prostu zawodowo!

Słówko o wyższych modelach z serii Green, Orange, Yellow i Red – chwilkę później!

Cort AC – ideał na początek i nie tylko

Potrzebna Ci gitara „na początek”? Nie chcesz wchodzić w budżetówki i „marketową” półkę? Oto pięknie rozwiązanie – seria Cort AC oferuje bardzo zacną jakość w kapitalnej cenie!

Na rynku od lat pojawia się za trzęsienie gitar ze wszelkich półek cenowych. Bardzo wiele z nich adresowanych jest dla osób początkujących. Stado producentów i importerów ściga się o to, kto zaoferuje gitarę najtańszą. Rezultaty bywają opłakane, gdy granica bólu zostaje przekroczona.

Seria gitar Cort AC jedngo z najbardziej znanych producentów na świecie obejmuje instrumenty mające zaoferować dużo wyższą jakość, będąc bardzo solidną, „początkową” gitarą lub „drugim” instrumentem kupowanym po rozczarowaniu paździerzem za 80 pln:). Producent do każdego instrumentu oferuje gąbkowany pokrowiec.

Co wyróżnia gitary Cort AC? Przede wszystkim – nie są wykonane z płyty paździerzowej. Boki, tył i gryf to mahoniowiec, top wykonany jest ze sklejki świerkowej. Są to już komponenty o walorach akustycznych, a nie tylko konstrukcyjnych, co zresztą słychać na pierwszy rzut ucha. Manualnie też jest bardzo dobrze – gitary te mają bardzo wygodną, niziutką akcję strun na całej długości gryfu. Wykończenie to faktura OP – Open Pores, czyli satyna, mat, z wyczuwalną i nie zalakierowaną naturalną strukturą drewna.

Gitary Cort AC są produkowane w Indonezji, która wykonuje instrumenty dużo solidniej niż Chiny. Zamontowany hardware – mostek, klucze, są porządne i nie łamią się po tygodniu użytkowania. Dodawany do kompletu pokrowiec też nie jest zwykłą „zerówką” – posiada kilkumilimetrową gąbkę. Gitary stroją należycie, brzmią bardzo miło dla ucha, wyglądają rasowo.

Sumując – cała seria oferuje bardzo wygodne, ładnie brzmiące i świetnie prezentujące się gitary. W dodatku są one oferowane w cenie rozkładającej konkurencję na łopatki. Po prostu nie ma, może poza Alverą ACG200, instrumentu tej klasy za te pieniądze. Seria obejmuje trzy modele w trzech rozmiarach 4/4, 3/4 i 1/2 – bardzo gorąco polecamy!

Cort AC100 OP 4/4

cort ac100 op

439.00Dodaj do koszyka

Cort AC70 OP 3/4

Cort AC70 OP

439.00Dodaj do koszyka

Cort AC50 OP 1/2

Cort AC50 OP

439.00Dodaj do koszyka

 

Nowe efekty gitarowe od TC Electronics!

Firma TC Electronics postanowiła zawitać w sektor efektów gitarowych do tej pory okupowany przez dużo mniej „firmowe” produkty. Konkurencja może zacząć się naprawdę bać, jako że efekty oferują kilka „fjuczyringów” niespotykanych w niskich progach cenowych. Kilkanaście nowych kostek oferuje właściwie wszystkie najważniejsze typy efektów!

Nowe kostki mają bardzo prostą filozofię. Nie ma tu bajerów w stylu możliwości ściągania brzmień ze strony TC (Tone Print), co było do tej pory znakiem rozpoznawczym efektów od TC Electronics. Nie ma też bardzo zaawansowanej gałkologii – wręcz przeciwnie. Wszystkie efekty są wykonane w old-schoolowym stylu, na 3-5 potencjometrach. ALE – wszystkie maja prawdziwy bypass, większość działa w pełni analogowo. Niektóre mają „wnętrzności” oparte o układ typu bucket-brigade, charakteryzujący typowo vintage’owe produkty.

Kostki brzmią naturalnie, nie obcinają pasma, no i co najważniejsze – kosztują po prostu śmieszne pieniądze. Dwie i pół stówki za efekty, które brzmią naprawdę zawodowo, to śmiech na sali. Polecamy bardzo gorąco. Firma zdecydowała się wypuścić następujące przestery:

Cinderis Overdrive – ciepły, w charakterze lampowy przester do bluesa i rocka

TC Electronic Cinders Overdrive

240.00Dodaj do koszyka

Fangs Metal – srogi distortion do metalu

TC Electronic Fangs metal Distortion

240.00Dodaj do koszyka

Grand Magnus – distortion do rocka i metalu o wyraźniejszym środku

TC Electronic Grand Magnus Distortion

240.00Dodaj do koszyka

Rusty Fuzz oferujący przester typu Fuzz Face

TC Electronic Rusty Fuzz

240.00Dodaj do koszyka

Firma najmocniej wycelowała w efekty modulacyjne, które brzmią wyśmienicie. Mają wspomniany układ Bucket-brigade

Afterglow Chorus – to ciepły i bardzo szeroki brzmieniowo chorus

TC Electronic Afterglow Chorus

240.00Dodaj do koszyka

Blood Moon Phaser – phaser o bardzo szerokich możliwościach, również ekstremalnego wygięcia parametru

TC Electronic Blood Moon Phaser

240.00Dodaj do koszyka

Echobrain Delay – w pełni analogowy delay

TC Electronic Echobrain Analog Delay

240.00Dodaj do koszyka

Thunderstorm Flanger

TC Electronic Thunderstorm Flanger

240.00Dodaj do koszyka

Tailspin Vibrato

TC Electronic Tailspin Vibrato

240.00Dodaj do koszyka

Skysurfer Reverb, który ma trzy algorytmy – Plate, Hall, Spring

TC Electronic Skysurfer Reverb

240.00Dodaj do koszyka

Oczywiście, są też efekty odpowiedzialne za dynamikę:

Forcefield Compressor odpowiada za wyrównanie dynamiki, od lekkiego podbicia w miksie po totalne zgniatanie

TC Electronic Forcefield Compressor

240.00Dodaj do koszyka

Rush Booster to typowy boost, dający ponad 20dB dodatkowego gainu, ale nie obcinający naturalnego soundu

TC Electronic Rush Booster

240.00Dodaj do koszyka

 

Wszystkie efekty mamy na sklepie, gotowe do ogrania i zakupu. jest bardzo dobrze – cieszy to, że producent nie drenuje kieszeni kupującym, a jednocześnie nie zrobił tych kostek na odwal, byle taniej. Polecamy, szersza recenzja efektów wkróce!

 

Domowe wzmacniacze Vox – klasa!

Firma Vox od dawna jest jednym z wiodących producentów sprzętu gitarowego, obdarowując pokolenia gitarzystów niezbędnym do siania nut ekwipunkiem. Wzmacniacze tak kultowe, jak AC30 na stałe wpisały się w historię muzyki. Producent ma w ofercie również mniejsze wzmacniacze, dedykowane dla muzyków potrzebujących sprzętu skalibrowanego na warunki domowe, ewentualnie na małe granie z kolegami. Wzmacniacze z serii V doskonale wpisują się w ten model idealnie, oferując kapitalną jakość brzmienia w bardzo atrakcyjnej cenie.

 

Na rynku pojawiły się nowe wzmacniacze z serii VTX – w wersji 20, 40 i 100W. Są to bardzo ciekawie rozwiązane produkty, w których połączono funkcjonalność cyfrowego procesora i modulacji brzmieniowych, z analogową końcówką mocy wspomaganą lampą 12AX7. Ta hybryda lampowo – tranzystorowo – cyfrowa miała w założeniu zaoferować wielość opcji cyfry, ale z dużo lepszym brzmieniem niż tanie cyfraki, które często mają kłopot w tym, żeby zabrzmieć naturalnie. Szanowni Państwo – wyszło fenomenalnie. Wzmacniacze Vox VTX grają jeszcze lepiej niż poprzednia wersja VT+, zwłaszcza na mocnych przesterach, które są pełniejsze, dymaniczniejsze i tłustsze, przede wszystkim w basach. Panel zaplanowano przejrzyściej, dodano port usb do edycji brzmień, zmniejszono liczbę modulacji, za to ułatwiono ich ukręcenie i zapisanie na własnych presetach. Wzmaniacze grają przepięknie na cleanach, crunchach i srogich drivach – w tym wypadku powiedzenie „klasa” w odniesieniu do brzmienia nie jest gołosłowiem – gra to lepiej niż Cube czy Mustang, i to o ligę lepiej. Jest nieco drożej – ale warto – żadna cyfra nie ma do Voxów VTX startu!

Do domu idealny będzie zatem Vox VT20X

Vox VT20X combo

749.00Dodaj do koszyka

Lub nieco większy, BARDZO głośny Vox VT40X

Vox VT40X combo

1,049.00Dodaj do koszyka

Inną propozycją jest nowość – Vox AV15. Jest to combo dedykowane do lżejszych gatunków muzycznych, z bardzo jasnym brzmieniem bezpośrednio nawiązującym do mapowych wzmacniaczy z serii AC. Absolutnie brytyjskie, klarowne, nasycone, ciepłe – takie brzmienie możemy wydobyć z tego wzmacniacza. Przede wszystkim nie jest to już cyfra, tylko w pełni analogowy wzmacniacz z lampą 12AX7 – ale z 8 – ścieżkowym preampem, oferującym po dwa rodzaje cleanu, cruncha, overdrive’u i hi – gainu (ten ostatni może nazwany tak nieco na wyrost, gdyż absolutnie nie jest to wzmacniacz do metalu). Fani bluesa, classic rocka, jazzu czy fusion będą wniebowzięci, zwłaszcza jeśli lubią naturalne przesterowanie z pazurkiem typowe dla stratów lub tele. Wzmacniacz ma również prosty, podstawowy bank efektów wyposażony w reverb, delay i modulacje. Absolutnie klasycznie rockowy, bardzo jasny i klarowny brzmieniowo – taki jest VOX AV15

Vox AV15 combo

1,059.00 959.00Dodaj do koszyka

Producent nie zapomniał też o początkujących i średnio – zaawansowanych gitarzystach. Dla nich oferuje wzmacniacze z serii VX. Modele VX-I i VX-II to właściwie ten sam wzmacniacz, różniący się głównie obecnością portu USB. Piecyki te to już typowa cyfra, wciąż jednak oferująca kapitalnej klasy brzmienie w relacji do ceny – grają lepiej niż budżetowe tranzystory, mają bardzo dobry bank efektów, bardzo udane modulacje wzmacniaczy (preset „soldano overdrive zamiata!”) i kosztują po prostu śmieszne pieniądze. W dodatku są bardzo lekkie – producent zdecydował się na w pełni odlewaną obudowę – ale głośnik pracuje w nich zaskakująco porządnie. Polecamy – idealne rozwiązanie jako pierwszy, domowy wzmacniacz, lub jako „rozgrzewacz” do poważniejszego grania.

VX-I to absolutny hit sprzedażowy, mega cena w relacji do jakości!

Vox vx 1

419.00Dodaj do koszyka

VX-II ma port USB, umożliwiający komunikację wzmacniacza z komputerem

Vox VX II

649.00Dodaj do koszyka

Polecamy – wspaniałe wzmacniacze w super cenie!

Washburn na ostro

Gitary Washburn od zawsze słynęły z wyjątkowej solidności i bardzo dobrej relacji ceny do jakości. Na ogół kojarzone były z klimatami hard rockowymi – jednak rynek wymógł na producencie rodem z Chicago dostosowanie się do wymogów rynku, co zaowocowało stworzeniem linii Parallaxe – instrumentów wybitnie wyścigowych, z ostrymi pickupmi i inklinacją do solidnego łojenia. Trzy modele z serii Parallaxe oferujemy Wam w extra cenie!

Gitara numer jeden to Washburn PXL 1000. Z wyglądu przypomina Les Paula w klasycznym, Gibsonowskim stylu. Jednak – jest to wrażenie mylne, jako że PXL 1000 to dużo ostrzejszy instrument, niż mogłaby sugerować jego sylwetka. Gitara ma lżejszy, chudszy korpus niż typowy, jazzowy LP-ek. Gryf jest węższy i ma sportowy profil w wąskie „U”. Korpus jest wyprofilowany tak, by ułatwić grającemu szybką pracę kostką, zaś struny przechodzące przez korpus dociskają intensywniej mostek do powierzchni korpusu, co zdecydowanie wzmacnia rezonans całej gitary i wydłuża sustain. Gryf jest oczywiście wklejany. Korpus wykonano z mahoniu, co pozwala zachować porządną podstawę basową w brzmieniu i harmonikę gitary w rejestrze środkowym. Gitara ma zamontowane pickupy projektowane przez firmę Seymour Duncan – i nie jest to próba „podrobienia” oryginału – sam producent przyznaje się do tych przystawek i firmuje je swoją marką, szerzej poczytać o tym możecie tutaj. Firmową cechą wszystkich Parallaxów jest ekstremalnie głęboki cutway, który rekompensowany jest nieco dalej wychylonym górnym rogiem instrumentów. Washburn PXL 1000 nie ma aż tak głębokiego wcięcia co np. PXS 2000, ale i tak dużo łatwiej jest dobrać się do wysokich progów – istna gratka dla shredderów.

Reasumując – PXL 1000 to gitara w kształcie Les Paula, jednak z wszystkimi cechami ostrej, sportowej kosy do potężnego grania. Gitarę oferujemy w wyśmienitej cenie 1499 PLN!

Washburn PXL 1000

1,649.00Dodaj do koszyka

Jeśli ktoś preferuje jeszcze bardziej sportową gitarę, proponujemy Washburna PXS 2000. Brzmi jaśniej i ostrzej niż model prezentowany powyżej, głównie z racji korpusu wykonanego, na wzór Ibanezowski i Music Manowski, z baswoodu. Takie drewno zapewnia głośniejsze brzmienie, może nie aż tak tłuste w basie co mahoń, ale na pewno bardziej skupione i posiadające więcej „ognia”. PXS 2000 ma super głębokie wcięcie, idealne do solowej gry, gryf też jest maksymalnie wyścigowy a akcja strun bardzo niska. Pickupy Duncan Designed, o których wspominaliśmy powyżej, to również bardzo mocny argument na rzecz instrumentu w tej klasie cenowej. Warto też zwrócić uwagę na grafitowe siodełko, które bardzo pozytywnie wpływa na trzymanie stroju i przenoszenie drgania strun na całość instrumentu. Wiosełko jest wykończone w czarnej satynie, również po spodniej stronie gryfu – wygląda zabójczo!

Washburn PXS 2000 to wybitnie ostra, wyścigowa gitara ze wskazaniem na klimaty metalowe. Oferujemy ją w mega cenie 1599 PLN!

Washburn PXS 2000 C

Ostatnia propozycja to coś dla fanów firmowych pickupów. Jest to Washburn XM 120 PRO. W tym wypadku producent odpuścił sobie zaawansowane łączenie gryfu z korpusem i bajery w malowaniu. Stąd klasyczny, przykręcany gryf i surowe wykończenie bez bindingów, lakierów itp. ALE – wszystko to pozwoliło zapakować do tego instrumentu profesjonalny, oryginalny set pickupów EMG 81/85. W dodatku gitara z tymi przystawkami, na których gra min. Metallica, Zakk Wylde, Slayer, Machine Head i bardzo wielu innych grajków, instrument zamyka się w cenie 1499 PLN! Nie ma chyba na rynku instrumentu na oryginalnych EMG w tej cenie – jest to koronny argument przemawiający za tą gitarą. Oprócz pickupów Washburn XM 120 PRo jest oczywiście porządnie wykonaną gitarą, z szybkim gryfem, niską akcją strun i porządnym osprzętem.

Podstawowy model z profesjonalnymi pickupami, w extra cenie – taki jest Washburn XM 120 PRO. Polecamy!

Washburn XM 120 PRO

1,699.00Dodaj do koszyka

Alvarez w nietypowym wydaniu

Alvarez to amerykański producent gitar, który nie boi się wprowadzać na rynek instrumentów o zastosowaniu nieco odmiennym niż typowe, ogniskowe pogrywanie. Jakiś czas temu na rynku pojawiły się produkty właśnie Alvareza, które niełatwo byłoby znaleźć w ofercie innych marek. Pozwólcie, że zaprezentujemy Wam i zaoferujemy w super cenie trzy takie właśnie instrumenty – bas elektroakustyczny, gitarę barytonową i gitarę folkową.

Pierwszy z tych instrumentów to Alvarez AB60 CE. Jest to bardzo zgrabnie zrobiony bas elektroakustyczny. W przypadku gitar tego typu problem jest zawsze ten sam – albo w ogóle nie grają „z pudła”, albo kosztują horrendalne pieniądze. Firmie Alvarez udało się osiągnąć niezłe brzmienie z samego korpusu, zamontować niezły pickup, a wszystko to przy zachowaniu bardzo atrakcyjnej ceny. Instrument opiera się na klasycznej konstrukcji: mahoniowe boki i spód + lity top ze świerku. Całość zespolono eleganckim, białym bindingiem. Basówka odzywa się ładnym, pełnym tonem, który nie dusi się w pudle rezonansowym i oddaje na zewnątrz to, co trzeba – czyli niską podstawę bez przegłosów, oczywiście z akustycznym charakterem różniącym się wyraźnie od zwykłego basu elektrycznego. Zamontowany preamp jest autorskim pomysłem producenta – w brzmieniu jest nieco cichszy niż szeroko obecne w akustykach Fishmany i LR Baggsy, ale ma wyśmienity, wyraźny środek i nie jest przesadzony w wysokich tonach, co ostatnio jest bardzo modne a wcale nie oznacza automatycznie profesjonalizmu brzmieniowego. Porównując Alvareza AB60CE z konkurencją zaryzykuję stwierdzenie, że oferuje on tej samej klasy sound, co np. Ibanezy za 2,5 tys, chociaż nie jest aż tak starannie wykonany pod kątem wykończenia, zdobień i połysku. Basik oferujemy w extra cenie 1299 PLN (cennikowy detal to ponad 1,5 tys!) – za tą kasę jest to bez wątpienia bardzo ciekawa propozycja z pół-profesjonalnej półki.

Alvarez AB60 CE

1,499.00Dodaj do koszyka

(szerszy opis na karcie produktu)

 

Druga z prezentowanych gitar to absolutny rarytas – elektroakustyk barytonowy. Tego typu gitary, z menzurą 27 calową, stroją w standardzie do H, czyli tak samo jak dolne struny gitary 7-strunowej. Brzmienie barytonówki jest o wiele bardziej przysadziste, obfituje w bas i ma zdecydowanie diabelski charakter. Akustyk w tym stroju odzywa się bardzo oryginalnie, nisko, twardo i bardzo harmonicznie, bez wątpienia wnosi zupełnie nową jakość w charakter brzmienia, a teraz w dodatku nie trzeba wydawać kosmicznej kasy, żeby cieszyć się porządnie wykonanym instrumentem grającym w tych rejestrach. Posłuchajcie sami:

 

Podłączona do wzmacniacza gitara zachowuje się bardzo ładnie, nie buczy na basach, ma selektywny ton z mocnym środkiem, wyśmienicie pracuje też na efektach – reverb brzmi krystalicznie czysto, chorus nie rozmywa brzmienia. W parze z pełnym, ale wyraźnym basem idzie wyraziste współbrzmienie strun – firmie Alvarez udało się oddać charakter barytonowego stroju i pogodzić to z selektywnością – dzwonka też nie brakuje, ale nie dominuje on w całości. Bardzo gorąco polecamy – wyśmienity instrument, teraz oferujemy w cenie 1599 PLN, przeceniony z cennikowych 1,8 tys.

Alvarez ABT 60 E

1,799.00Dodaj do koszyka

Trzecia gitara nie jest może aż tak oryginalna, jak poprzednie – jednak jest bardzo ciekawą opcją, jeśli weźmiemy pod uwagę relację jakości do ceny. Jest to Alvarez RF26 CE. Gitara ma folkowe pudło, które gra wyraźniej środkiem i wysokim tonem, za to ma przycięty bas. Jako, że folkówek z elektryką nie ma na rynku zbyt wiele, zwłaszcza tych dostępnych i grających jak należy, 26-tka przyciągnęła naszą uwagę fenomenalną jakością wykonania w relacji do ceny. Preamp gitary to autorska konstrukcja producenta, wyposażony jest w podstawową korekcję i tuner. Brzmieniowo jak najbardziej „zgadza się” z brzmieniem płynącym z pudła. Na koniec warto wspomnieć, że wspaniałą rzeczą jest pokrowiec, który producent daje w komplecie. Uszyty z podwójnej Cordury, ma wypełnienie o grubości 15mm – samodzielnie produkt tej klasy na luzie kosztuje dodatkowe 100 PLN, więc pozostaje tylko się cieszyć, ze dodstajemy takowy gratis z gitarą. Alvareza RF26 CE oferujemy w promocyjnej cenie 719 PLN (z ewentualną wysyłką)!

Alvarez RF26 CE

829.00Dodaj do koszyka

Schecter w dobrej cenie!

Gitar Schecter nie trzeba przedstawiać nikomu, kto interesuje się światem instrumentów szarpanych. Ale – jeśli nie siedzisz po uszy w temacie powiemy krótko – są to bez wątpienia jedne z najlepszych instrumentów do ostrego grania dostępne na rynku. Teraz oferujemy Wam trzy zawodowe gitary Schecter w dobrej cenie – okazja jest wyjątkowa i jednorazowa!

Amerykański producent, który od jakiegoś czasu należy do tej samej korporacji, która odpowiada za ESP i LTD, zawsze skupiał się na nowoczesnych rozwiązaniach, jednocześnie pamiętając o podstawach takich, jak solidność wykonania. Nie bez powodu Schectery zyskały miano jednych z najlepiej strojących gitar na rynku, i to niemal w każdym zakresie cenowym. Wiadomo – podstawowy Omen postawiony obok customowego Mayonesa czy Ran-a nie ma szans, ale jak na swoją cenę, gitary te bez wątpienia „trzymają poziom” i nie równają w dół, jak to ostatnio na rynku gitarowym ma miejsce coraz częściej. Wybierając Schectera masz pewność, że instrument będzie miał kopa, ale również że struny będą brzmiały i stroiły na całej długości podstrunnicy, a gitara służyć będzie latami.

Dobra, przejdźmy do sedna – oferujemy trzy modele w bardzo atrakcyjnej cenie. Wszystkie gitary są nowe i sprawdzone pod względem technicznym, oczywiście z pełną gwarancją. Pierwszy z nich to:

Schecter Hellraiser Hybrid C1

Schecter Hellraiser Hybrid

4,899.00Dodaj do koszyka

Absolutnie topowy model gitary ze stajni Schecter. Stanowi kombinację nowoczesności – niska akcja strun, profilowany top, szybki gryf, bardzo wygodne ułożenie w ręku – oraz klasyki w postaci pickupów EMG 57/66. Ich konstrukcja to zresztą klucz do zrozumienia specyfiki tego modelu, gdyż opierają się na vintage’owych brzmieniowo magnesach Alnico V, ale wspartych aktywnym preampem i ceramicznymi oraz stalowymi biegunami. Dzięki temu gitara łączy możliwość szybkiej i technicznej gry z brzmieniem typowego PAF-a, ale wspartym dynamiką i harmonią aktywnej przystawki.

Instrument jest produkcji koreańskiej, wykonano go z mahoniu klasy A łączonego z klonem. Gryf jest 3-cześciowy, z hebanową podstrunnicą. Instrument wyposażono w zawodowy osprzęt – siodełko Graphtech, mostek Tonepros oraz blokowane klucze.

Polecamy – zawodowy instrument po starej cenie z 2015 roku, łączący ostrość z klasycznym brzemieniem w wybuchową mieszankę!Brzmi bardzo harmonicznie, klarownie, bez zbędnej „siary”, ale dynamicznie, nadaje się do wszelkich odmian rocka i lżejszych odmian metalu, zapewniając ciepłe, ale mięsiste brzmienie!

Specyfikacja: Schecter Hellraiser Hybrid C1

konstrukcja: set-in

korpus: mahoń + klon

podstrunnica: heban

gryf: 3-częsciowy klon, profil ultra-thin C

skala; 25,5 cala

progi: X-jumbo

pickupy: aktywne EMG 57/66 (na magnesach Alnico V)

klucze: Schecter blokowane

Drugą gitarą z równie wysokiej półki, którą oferujemy, jest Schecter Blackjack SLS C1 P

Schecter Blackjack SLS C1 P

3,199.00Dodaj do koszyka

Klasyczny Blackjack z pasywnymi pickupami oraz znakiem rozpoznawczym – gryfem wykończonym w satynie od spodniej strony. Gitara to półka profesjonalna – wykonana jest w korei, oferuje wysokiej klasy mahoń, z któego wykonano korpus, oraz ma wmontowany set przetworników Seymour Duncan SH-10 Full Shred i SH-2 Jazz. Dzięki temu zapewnia brzmienie z podkreślonymi wysokimi tonami i skupionym basem oraz środkiem. Instrument wybitnie nadaje się do szybkiej jazdy kostką i solówek pełnych tappingów, sweepów i pull-offów. Pięknie zagra zwłaszcza z przesterami typu Peaveyowskiego czy w stylu Kranka, Rivery lub Randalla.

Gitara ma wąski gryf z chudym gryfem oraz niską akcją strun. Oprócz zawodowych pickupów zapewnia rasowy osprzęt – siodełko Graph Tech, mostek Tonepros oraz blokowane klucze. W dodatku oferujemy go po starej cenie, sprzed podwyżek kursowych wywołanych harcami dolara. Jeżeli szukasz zawodowej gitary z pasywnymi, ale ostrymi pickupami oferującymi jasny, screamujący ton – oto instrument dla Ciebie!

konstrukcja: set-in

korpus: mahoń

podstrunnica: heban

gryf: 3-częsciowy klon, profil ultra-thin C

skala; 25,5 cala

progi: X-jumbo

pickupy: Seymour Duncan SH10 full shred/SH2 jazz

klucze: blokowane Schecter

Trzeci instrument w naszej promocji to Schecter Damine Elite 6 – nieco niższy model, ale wciąż stanowiący bardzo ciekawą propozycję

Schecter Damien Elite 6

1,899.00Dodaj do koszyka

Schecter Damien Elite 6 to ostra gitara do ostrego grania, której największą zaletą jest solidność wykonania. Nie ma tu zbędnych bajerów i ozdobników, jest za to dobry materiał i lutnicza staranność, która pozwala uznać instrumenty Schectera za jedne z ostatnich „trzymających poziom” przy wciąż atrakcyjnej cenie. Za mniej niż 2 tys. otrzymujemy gitarę z mahoniowym korpusem, setem legendarnych pickupów EMG 81/85 oraz wysokiej klasy osprzętem (przede wszystkim doskonałe klucze Grover).

Jak większość Schecterów, Damien Elite oferuje niską akcję strun i wąski, chudy gryf. Umożliwia to szybką, solową grę, i chociaż instrument dedykowany jest przede wszystkim do ostrych brzmień, nada się również do wszelkich odmian rocka. Oferuje również jedną z największych zalet tych gitar – czyli świetną precyzję lutniczą, dzięki czemu bardzo dobrze stroi na całej długości gryfu.

Polecamy – szybka i ostra gitara z rewelacyjnym stosunkiem ceny do jakości!

konstrukcja: bolt-on

korpus: mahoń + klon

podstrunnica: palisander

gryf: 3-częsciowy klon, profil ultra-thin C

skala; 25,5 cala

progi: X-jumbo

pickupy: aktywne EMG 81/85

klucze: Grover

Zapraszamy do skorzystania z oferty – wspaniałe instrumenty w super cenach, jeszcze sprzed zmian kursu dolara – np model Hybrid kosztuje wg nowego cennika ponad 5 tysięcy! My dajemy za niecałe 3,5. Oferta obejmuje pojedyncze egzemplarze i raczej się nie powtórzy!

Strona producenta

Taurus – dobre, bo polskie

Taurus to firma, której nikomu „siedzącemu w branży” nie trzeba przedstawiać. Od lat wzmacniacze i efekty tego znakomitego, a co warto podkreślić, polskiego producenta zdobywają uznanie na rynkach całego świata. Z radością poszerzamy ofertę o produkty tej właśnie marki.

O tym, jak trudno przebić się do klienta w dzisiejszym świecie, gdzie karty rozdaje ten, kto dysponuje kapitałem, przekonał się każdy, kto próbował cokolwiek wyprodukować, a potem sprzedać. Tym bardziej godne podziwu jest to, że rodzinna firma z Polski była w stanie zbudować produkty zdolne konkurować z największymi, i to w jakim stylu!

Oferta Taurusa na rok 2015 i 2016 uległa nieco okrojeniu, czy może słuszniejsze byłoby stwierdzenie, racjonalizacji. Zamiast robić kilkanaście wzmacniaczy różniących się nieznacznie parametrami, Taurus stawia na skupienie najważniejszych zalet w kluczowych modelach. Oto, jakie są nasze wnioski po pierwszym zapoznaniu się z aktualną ofertą.

Najbardziej w oczy rzucają się mini – heady basowe z serii Qube. Modele Taurus Qube 300 i Taurus Qube 450 są zmniejszone rozmiarami do granic możliwości. Są przez to niemal dwukrotnie mniejsze, niż produkty np. firmy Markbass. Dzięki zastosowaniu impulsowej końcówki mocy wysokiej jakości rozmiar ten nie ma znaczenia – oba wzmacniacze są piekielnie głośne i potwierdzają zasadę, że 300W to bardzo dużo, pod warunkiem, że rzeczywiście mamy je „pod maską”. Taurus nie oszukuje na mocy i nie ściga się na zera z „chińczykami”, za co chwała – nawet najmniejsza główka spokojnie ogarnie granie z bębnami na żywo. Dodatkowo – możliwości brzmieniowe tych wzmacniaczy są niesamowite – dzięki zastosowaniu podbić i ścięć na poszczególnych pasmach oraz dobrych potencjometrów zakresowych w equalizerze, można wykręcić niemal wszystko.

taurus qube 300

Qube 300

1,599.00Dodaj do koszyka

taurus qube 450

Qube 450

2,399.00Dodaj do koszyka

Nowością wprowadzoną na rynek w tym roku są wzmacniacze combo. Mają zwartą obudowę i na pierwszy rzut oka widać, że skrzynia jest dobrze policzona. Powinno to być konstrukcyjne przedszkole, niestety, coraz częściej producenci skupiają się na prezencji wzmacniacza bardziej niż na walorach akustycznych i relacji obudowy do brzmienia całości. Tu tego problemu nie ma, głośnik siedzi w obudowie nie odchudzonej nadmiernie w stosunku do średnicy głośnika, co pozwala cieszyć się pełnym soundem. We wszystkich combach zastosowano neodymowe głośniki, wydajne i lekkie, co doceni muzyk często i gęsto noszący swój sprzęt. Comba oferowane są w konfiguracji 1×10, 1×12 i 2×10 cali.

taurus ts-10

TS-10

2,249.00Dodaj do koszyka

taurus ts-12

TS-12

2,699.00Dodaj do koszyka

taurus ts-1010

TS-1010

2,699.00Dodaj do koszyka

Słowo jeszcze o kolumnach – Taurus posiada w ofercie obecnie dwie serie do wyboru, Slim Line to kolumny o płytszej obudowie, co ułatwia ich transport, TR to kolumny o pełnym gabarycie, do głośnego i soczystego grania. Obie są oferowane z głośnikami do wyboru – albo na neodymowych magnesach, albo na klasycznych, ferrytowych. Dostępnych jest kilka konfiguracji, oprócz klasycznych mamy nietypowe, np 1×10 + 1×15 cali. Kolumny mają przepiękny bas, soczysty, tłusty, ale nie dudniący – taki, jaki powinien być w rasowej, rockowej paczce.

taurus ts-210N

TS-210N

2,199.00Dodaj do koszyka

taurus ts-210f

TS-210F

1,799.00Dodaj do koszyka

taurus tr-1510

TR-151

3,399.00Dodaj do koszyka

taurus tr-212

TS-212

3,399.00Dodaj do koszyka

taurus tr-410

TR-410

3,899.00Dodaj do koszyka

Wszystkie wzmacniacze Taurusa są wyjątkowo solidnie zbudowane, nie ma mowy o półśrodkach. Zresztą – producent nawet obudowy wykonuje w Polsce, co przekłada się na ogólną jakość wykonania. Grają potężnie, z kopem, z mocnym basem, tłustym i punktowym, mają też bardzo duży zapas wysokich tonów, nie ma mowy o zamuleniu brzmienia. Prawdziwie rockowe piece, grające tak, jak w złotych latach rocka pracowały najlepsze konstrukcje – mocno, zawodowo i z charakterem! Polecamy bardzo gorąco – rodzimy producent stanął jak najbardziej na wysokości zadania!

Więcej znajdziecie na oficjalnie stronie producenta!

Washburn WI 14, czyli nowe ale stare

Kilka lat temu gitara Washburn WI 14 była jednym z najczęściej wybieranych, tanich gitar elektrycznych w Polsce. Nie bez powodu – oprócz super ceny, instrument oferował bardzo solidne, jak na swoją półkę, wykonanie – i miał przede wszystkim charakter wyrażający się po prostu wyśmienitym „leżeniem w ręku”. Sam miałem jeden egzemplarz, na którym grałem równie chętnie, co na oryginalnym, przywiezionym ze Stanów, Chicagowskim Idolu. Nie wiedzieć czemu firma Washburn zapragnęła ulepszyć coś, co było wyśmienite i zrobić WI14-tkę w wersji WIN, z typowo les paulowatą deską. Krok ten był błędem – nowe 14-tki grały po prostu słabiej, nie miały tego „czegoś”, klucze gorzej trzymały, pickupy nie miały należytego kopa, w dodatku pierwszy wypust zamiast pięknego, wiśniowego koloru, z którego słynęła WI 14, miał barwę rozwodnionej sraczki.

Ale, na szczęście – ktoś poszedł po rozum do głowy i oto Washburn WI 14 wraca w oryginalnym kształcie. Jak zapowiada producent, jedyna zmiana to mostek, który z pierwotnego fixed awansował na wersję tune o matic. Gitara powraca z przetwornikami WB630, które zawsze były jednymi z najlepszych pickupów pakowanych w tanie gitary oraz z podciętym korpusem, ułatwiającym pracę łokcia prawej ręki.

Washburn-WI14-WA[3]

WASHBURN WI 14 WA   

699.00Dodaj do koszyka

Czy nowy wypust starego modelu dorówna legendzie? – przekonamy się już 18 sierpnia, wtedy bowiem startuje sprzedaż tej nowej-starej gitary.

Jednocześnie dystrybutor zaanonsował dwa nowe modele gitar – Washburn RX122 i Washburn RX123. Ta pierwsza ma pickupy w ibanezowskiej, znanej z modeli RG  konfiguracji HSH, druga to HSS, dedykowana bardziej do cleanów wpieranych mocnym humbem, niż do typowego łojenia. Znając Washburny z serii RX, możemy spodziewać się instrumentów bardzo solidnie wykonanych, za to bez fajerwerków w wykończeniu. Manualnie będą to gitary z niską akcją strun, wąskim i szybkim gryfem oraz neutralnym brzmieniowo, lipowym korpusem.

RX 123 BN[3]WASHBURN RX 123    

699.00Dodaj do koszyka

Washburn RX122 - K5[3]

WASHBURN RX 122    

699.00Dodaj do koszyka

Wszystkie gitary mieszczą się cenowo w przedziale „dla początkujących”, miejmy nadzieję, że w zdecydowany sposób podniosą rangę producenta, któremu zdarzało się pobłądzić, który za to zawsze dbał o młodych i amatorskich gitarzystów, oferując im w bardzo przystępnej cenie solidne, konkretnie grające wiosła. No i, oczywiście, mam nadzieję, że WI 14 będzie równie „fajna” co jej pierwotna wersja.