Wojciech WOJDA - FARBEN LEHRE

Nie ma znaczenia czy ich lubisz czy nie. Farben Lehre to żywa legenda polskiej muzyki rockowej. Tym razem, przy okazji corocznej trasy koncertowej 'Punky Reggae Live' na małą wywiadówkę zabraliśmy założyciela tej grupy - Wojciecha Wojdę.
 

Zachary: Niedawno wydaliście płytę 'Snukraina', która wydaje mi się jest bardziej w rytmach ska.

W: Tak, zdecydowanie kawałki 'Wojna', 'Chwasty' czy 'Spisek' są klasykami muzyki ska. Nie zgodzę się jednak ze stereotypowym postrzeganiem całej płyty. Niektóre utwory są bardziej w rytmach reggae lub ska ale jeśli mówimy o całej płycie, nie zgodzę się z postawioną tezą.

Z: Gracie już sporo czasu. Wśród zespołów, które miały wpływ na muzykę którą tworzycie jest zespół Sex Pistols. Czy po tych wielu latach na scenie dalej możecie z czystym sumieniem nazwać się 'punkowcami'?

W: Legitymację punkową utopiłem w Wiśle jakieś 20 lat temu. Nigdy nie przykładałem wagi do tego czy jesteśmy punkowcami czy nie. Na pewno z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nadal jesteśmy tym samym zespołem tylko o 20 lat starszym.

Z: Czy masz czasem tak, że gdy puszczasz jedną z pierwszych płyt Farben Lehre to myślisz - 'To nie było to, teraz gramy lepiej'?

W: Mam czasem takie wrażenie, jednak gdybym mógł cofnąć czas to nie zmieniłbym ich. Myślę, że każda płyta miała swój czas, swoje miejsce w historii. W tamtych czasach tak myśleliśmy muzycznie. Dziś faktycznie uważamy że gramy lepiej.

Z: Z której płyty jesteś najbardziej zadowolony?

W: Są 3 takie płyty, 'Snukraina' bo jest najdojrzalsza, 'Farbenheit' oraz koncertowe 'Samo Życie'.

Z: Czy uważasz że ewoluujecie muzycznie z roku na rok?

W: Wiesz, z ewolucją to jest tak jak z tyciem i chudnięciem, człowiek tego nie zauważa bo widzi się codziennie, zmiany zauważają inni. Dopiero jak włączę sobie nową i starą płytę to widzę że zespół Farben Lehre się zmienia.

Z: Koncertujecie już wiele lat, czy zauważasz jakieś zmiany w publiczności?

W: Mogę niektórych zaskoczyć ale zmiany widzę na lepsze. Cieszy mnie, że na koncerty przychodzi coraz młodsza publiczność. Młodzi ludzie są jeszcze nie ukierunkowani życiowo. Lepiej gdy chodzą na koncerty niż gdy sięgają po narkotyki, pistolety czy inne dziadostwo. Nie zgadzam się z ludźmi, którzy mówią - 'Kiedyś koncerty były lepsze bo przychodziło mniej gówniarstwa'. Każdy miał kiedyś lat 15.

Z: Czy naprawdę sądzisz, że to dobrze? Młodzi ludzie przychodzą, nie czują ograniczeń - piją, palą. Wiedzą że w klubie im można...

W: W klubie im nie można. Jeśli robią to, jest to wina klubu a nie nasza.

Z: Teraz z innej beczki. Skąd pomysł na Punky Reggae Live?

W: Niewiele osób wie, ale pierwszy koncert Punky Reggae Live odbył się w Olsztynie. Tu, w Andergrancie. Skąd pomysł? Od długiego czasu chodziło mi po głowie łączenie gatunków: Punk, Reggae, Ska. Chodziło o łączenie ludzi, środowiska itd. Pomysł jest nawiązaniem do słów Boba Marleya - 'Punk, Reggae party'. Marley widział wiele powiązań pomiędzy wspólnotą Punkową i Reggae. Estetyka jest inna, ale idee te same - By życie czynić fajniejszym. Pomysł odszedł trochę od korzeni bo ani zespół Leniwiec, ani Koniec Świata, ani nawet Farben Lehre nie są zespołami stricte Punkowymi czy Reggae. Jednak jeśli trasa nazywa się 'Punky Reggae Live' to nie chodzi o to że jeden zespół musi być Punky, drugi Reggae a trzeci live. Chodzi o to by pokazać że Farben Lehre może się równie dobrze bawić z innymi kapelami.

Z: Jak wygląda Punky Reggae Live od podszewki?

W: Jeśli chodzi o kluby, mamy pewną bazę zaprzyjaźnionych klubów w różnych miastach. Np. jeśli gramy w Toruniu - to wiadomo że w Od Nowa, jak w Warszawie to w Proximie. Do tego dochodzą co roku nowe lokalizacje. Jedne sprawdzają się bardziej, drugie mniej. Ponieważ trasa sama się finansuje, celujemy raczej w większe miasta gdzie frekwencja może być wysoka. Jeśli chodzi o kapele - jest kilka czynników. Po pierwsze oczywiście muzyka. Są zespoły, które nie pasują do klimatu imprezy. Przyjaźnimy się z np. kilkoma bandami metalowymi ale wiadomo że nie pasują one do tej układanki. Drugim kryterium są względy towarzyskie. Czy z zespołem się lubimy itp. Trzeci aspekt to finanse. Zespoły które z nami grają muszą wykazać się przydatnością do trasy. Mowiąc językiem brutalnym - ponieważ trasa sama się finansuje, muszą na siebie zarobić. Muszą sciągnąć taką ilość ludzi, która pozwoli na nich zarobić. To są 3 najważniejsze kryteria. Nimi kierujemy się od początku.

Z: Apropo tej kasy, utrzymujesz się tylko z muzyki?

W: Kiedyś rzuciłem takie hasło - 'Albo muzyka, albo fabryka'. Nie da się zrobić dobrej muzyki, jeżeli gra się po godzinach. Osobiście, po latach, mogę powiedzieć że utrzymuję się z muzyki. Takiego wyboru dokonałem.

Z: Jak widzisz Farben Lehre za kilka lat?

W: Dziś tak szybko się wszystko toczy, że niewiem jak dużo starczy nam zdrowia by to wszystko utrzymać. Nie chcę wybiegać za bardzo w przyszłość. Charlie Harper z grupy UK Subs jest już po trzech zawałach...

Z: ... z drugiej strony Iggy Pop...

W: Też jest po kilku zawałach. Problem polega na tym że po 20 latach gry trudno być czegokolwiek pewnym. Szczególnie  swojej przyszłości. Jak zespól powstaje, ma rozległe plany na przyszłość. My natomiast, mamy plany na najbliższą przyszłość. Jak będzie wyglądało Farben Lehre AD 2010? Kiedyś byłem pewien, teraz już nie jestem. My zostawiamy na scenie tyle energii i zdrowia, że moglibyśmy obdzielić Nią kilka innych kapel, a nie mamy 16 lat.

Z: Jak łączycie sprawy rodzinne z trasą koncertową? To trwa prawie cały rok.

W: Prawie. 102 koncerty w zeszłym roku czyli zostaje nam 260 dni wolnych. Sam widzisz, najdłuższe wakacje. Niestety jednak nie jest to takie proste. Moja dziewczyna w Płocku chciałaby pójść ze mną dziś na spacer ale ja jestem tu a ona tam. Jest to trudne ale wystarczy trochę determinacji, konsekwencji i wzajemnego zrozumienia i można sobie poradzić.

Z: Czy po 20 latach grania nie czujesz w tym wszystkim rutyny, znudzenia?

W: Jest jeszcze jeden powód, który spowodowałby zamknięcie rozdziału pt. 'Farben Lehre'. Tym powodem jest właśnie rutyna. Jak ja poczuję znudzenie to Ty, jako zadający to pytanie, poczujesz je jeszcze szybciej - bo zespół przestanie istnieć. Skoro kapela istnieje to nie ma z tym problemu. My wciąż szukamy nowych doznań, czasami zdarza się tzw. Déjà vu ale nie nazwałbym tego rutyną bo my do każdego koncertu wkładamy tyle samo serca. Dlaczego? Bo to lubimy. Znam kilka sposobów na zarobienie pieniędzy, ale ja nie robię tego tylko dla kasy. Mało tego, pieniądze są którymś miejscu.

Z: Dzięki za wywiad i zapraszam na portal rockfan.pl

W: Dzięki również.

Za pomoc dziękuję Jakubowi Tołpa.

Dodaj swój komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <p> <div> <h1> <h2> <h3> <h4> <h5> <h6> <img> <map> <area> <hr> <br> <br /> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <tr> <td> <em> <b> <u> <i> <strong> <font> <del> <ins> <sub> <sup> <quote> <blockquote> <pre> <address> <code> <cite> <embed> <object> <param> <caption>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Więcej informacji na temat formatowania

Mollom CAPTCHA (odtwórz plik dźwiękowy CAPTCHA)
Wpisz znaki, które widzisz na obrazku powyżej. Jeśli nie potrafisz ich odczytać wyślij formularz jeszcze raz. W takim przypadku zostanie wygenerowany nowy obrazek.