ROLAND CUBE 20X - domówkowe granie

Posiadam sobie mały, zgrabny piecyk i pragnę podzielić się moimi wrażeniami z jego użytkowania. Jest to 20 watowy wzmacniacz gitarowy typu Combo z wbudowanym tunerem i 6cioma efektami. Firma roland przyzwyczaiła przynajmniej mnie do bardzo dobrego w kategorii brzmienie/cena wzmacniacza Cube 30. Jak będzie tutaj?

 

Wykonanie:
Piec jest tak wykonany, jak żaden który widziałem poprzednio. Jest bardzo solidny i nie ma w nim za grosz plastykowych elementów, które mogą odpaść, ułamać się itp. Wszystko jest na swoim miejscu, co sprawia, że ustawienie brzmienia które nas interesuje jest dziecinnie proste. Gałki chodzą bardzo przyjemnie i płynnie, skokowa gałka od wyboru przesterowania również chodzi bez najmniejszych zarzutów. Combo nie jest ciężkie(7.8 kg) a rączka do podnoszenia jest przyjemna i się nie ślizga w dłoni. Póki co idzie mu nieźle...:)

Sound:
I tutaj rozpatrzmy brzmienie...Mamy kanał czysty i przesterowany, w którym do wyboru mamy symulator akustyka i 5 rodzajów przesterowania.
Do pomocy w ustawianiu brzmienia mamy wbudowany EQ i 6 różnych efektów(tremolo, chorus, phaser, delay, reverb, flanger). Na kanale czystym mojego Epi LP Std słychać całkiem całkiem przyjemnie, po drobnej korekcie EQ nie zamula w dolnych partiach brzmienia i nie skrzeczy nieprzyjemnie w górnych, lubię dźwięk z odrobiną delay'a więc tutaj efekt brzmi ładnie i całkiem fajnie go słychać. Na kanale przesterowanym, jeśli chodzi o symulator akustyka to jest to obok tzw. Tube Drive, najlepsze brzmienie użyte w tym wzmacniaczu, pomimo tego, że jest takie sobie. nie jest bardzo selektywne, coś tam imituje, ale do porządnej imitacji klasyka to mu daleko, chociaż nie powiem byłem mile zaskoczony, gdy go usłyszałem, ale jest to również zaleta mahoniu użytego w moim wiośle, bo na Stracie znajomego z dwoma humbuckerami i tą symulacją całość brzmiała jak jedno wielkie pierdzenie po grochu... Jednak na innym stracie z dwoma singlami, symulator akustyka brzmiał pięknie ;). Po przesunięciu gałki w górę mamy klasyczny overdrive, który muli jak arab po piachu. nie da się tego słuchać w dolnych partiach, środek i góra jest całkiem całkiem, ale dołu nawet EQ nie wypleni, a może to tylko moje odczucie, bo jakoś za overdrivem nie przepadam?

Kolejne cyk gałeczką i mamy efekt distortion i tutaj ekipa Rolanda się troszkę bardziej postarała, bo efekt brzmi całkiem przyjemnie, po odpowiednim ustawieniu można uzyskać takie zdrowe przywalenie i pobawić się trochę w Angusa ;) Gałka w górę i mamy to co tygrysy(tutaj ja;)) lubią najbardziej czyli heavy metalowy(z założenia) mocny przester, którego brzmienie sprawiło, ze pobiegłem sprawdzić czy Ironów nie mam włączonych w UNITRZE, tak ładnie sobie gra ;) A co! Bardzo fajny przester na typowe, metalowe riffy i solówki, jako jedyny nie zamula u mnie na dolne
i posiada śpiewną(w miarę) górę i selektywny ładny środek! Brawa dla Rolanda!

Kolejne badziewko to monstrum z piekła, jelito nergala, szpadel grabarza - czyli mocny, wbijający w ziemię przester, którego przyznajmy szczerze w takim piecu nawet werbelek zagłuszy bo 20W to trochę mało, ale przester niczego sobie. troszkę zamula na dole, ale za to głębia brzmienia wbija w ziemię. Typowo do NuMetalu, DeathMetalu, Wegetariańskiego, Progresywnego Gindcore'u i Metalcore'u, czyli wszystko co cięższe i czego się słucha na leżąco, pociśnie :) No i teraz istny miodek, Tube Drive czyli przesterowanie zależne od tego jak mocno szarpiemy struny:) Oczywiście przester jest leciutki i bardzo przyjemny i kojący, a w połączeniu z delayem daje chłopak radę. Mój faworyt w tym wzmacniaczu :) Trochę o EQ, generalnie jest dobrze a nie tak jak w niektórych pająkach(nie będę wytykał palcami), ze kręcisz gałką i nic sie nie zmienia ;). Bardzo fajną opcją jest tzw. power squeezer,który sprawia, że moc wzmacniacza po naciśnięciu takiego małego guuuziczka zmienia się na 5W, przy czym pomimo tego, ze piec gra ciszej zachowuje selektywność brzmienia, a nie jak w przypadku, gdy tylko skręcamy pokrętło VOL. Wzmacniacz posiada jeszcze wbudowany tuner, dzięki któremu nastroimy naszego wymęczonego spoconymi łapami badyla po ciężkim ćwiczeniu w domu (a teraz, drogi autorze, przeczytaj ostatnie zdanie raz jeszcze i pomyśl, z czym skojarzy sie to 90% czytających – hipis:PPP), bo powiedzmy sobie, na scenę i próby trochę za mało mocy, ale piec na mieszkanie jest jak ta lala.

Pozdro, Wujek Sam

Dodaj swój komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <p> <div> <h1> <h2> <h3> <h4> <h5> <h6> <img> <map> <area> <hr> <br> <br /> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <tr> <td> <em> <b> <u> <i> <strong> <font> <del> <ins> <sub> <sup> <quote> <blockquote> <pre> <address> <code> <cite> <embed> <object> <param> <caption>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Więcej informacji na temat formatowania

Mollom CAPTCHA (odtwórz plik dźwiękowy CAPTCHA)
Wpisz znaki, które widzisz na obrazku powyżej. Jeśli nie potrafisz ich odczytać wyślij formularz jeszcze raz. W takim przypadku zostanie wygenerowany nowy obrazek.