RANDALL RH50T - pełna lampka w dobrej cenie

Niewiele jest propozycji headów gitarowych opierających się na pełnej lampie, a kosztujących poniżej 2-2,5 tys. złotych. Wybór zawęża się właściwie do Peaveya Valvekinga, Randalla RH50T i jakichś wynalazków rodem z Chin. No, niech będzie, że Bugera – ale o tym później. Dzisiaj na tapetę weźmy RH50T, czyli najtańszy head lampowy Randalla.

Obudowa nie powala wyglądem, ale też i nie odstrasza. Widać, ze wszelkie zbędne bajery poszły pa,pa. Nie ma metalowych grillów, podświetlanych paneli i logotypów. Jest za to solidny kawał dechy na obudowie i – co ważne – solidne gałki. Nie wyglądają na takie, co to po 3 minutach się urwą. Co prawda jest to plastik-fantastik, ale w tej cenie nie wymagajmy tytanowych paneli. Z tyłu widać lampeczki, chłodzenie odbywa się przez tylną ścianę, rozmiar heada jest prawie taki sam, jak 100W, czyli ogólnie – wizualnie jest w pytkę, acz dość spartańsko.

Podpinamy... Po odpaleniu, headzik kilka sekund się rozgrzewa i można grać. Czysta barwa brzmi cieplutko i typowo lampowo. Niestety, nie jest zbyt głośna. To chyba największa wada heada – clean mógłby być głośniejszy, te 50W z dwóch lamp EL34H daje ładny ton, ale głośnej „szklanki” się nie wyciągnie. Inna sprawa, że bardzo ładnie piec brzmi na pickupie przy mostku. Bardzo aksamitny sound jest idealny do grania piórkowaniem i do lżejszych gatunków rocka, czy nawet jazzu. Miły dodatek to funkcja „boost”, dająca leciuteńki drive na czystym kanale. Brzmi to zawodowo, po bluesmańsku. Żywe lata 70-te. W dodatku bajer ten można odpalać footswitchem, który jest na szczęście zawarty w komplecie (niedługo producenci pożałują nawet kabla zasilającego). Korekcja na cleanie działa, i umożliwia ukręcenie kilku fajnych brzmień. Jedyna wada to to, że nie wyciągnie się na tym kanale bardzo głośnych poziomów.

Przesterek działa na dwóch gainach, które również możemy przełączyć footswitchem. Gain nr 1 jest bardziej „brytyjski” - jedzie środkiem, jasnym, przejrzystym tonem. Gain 2 to „amerykański” hi-gain – na maxa nasycony distortion, dający mocne, mięsiste, zbasowane, miejscami aż zamulone brzmienie. Mi najbardziej podobał się gain 1 skręcony do 25% - dawał wtedy bombowy crunch, idealny do grania a'la Illusion czy System of a Down. Na ESP z EMG81 strojonym do H więcej drive'a nie trzeba było dawać. Na innych gitarkach, przester wykręcony na 50% też dawał już kopa, a wywalony do oporu w prawo brzmiał jak 15-letnia kapela blackmetalowa:). Zapas i możliwości przesteru pozwolą wystroić upragnione brzmienie 90% rockowo-metalowej braci. Sam przester brzmi ciepło i dość mgliście, nie jest to surowa stal w stylu Line 6 ani siejąca górą i thrashem rzeźnia rodem z Peaveyów (np. 5150). Raczej coś w stylu porządnego Marshalla, tylko z większym zapasem czułości i nasycenia przesterem. Reverb brzmi ładnie, ale ma dość mały zakres działania – można śmiało odkręcić na maxa, bo dopiero od 60% w ogóle go słychać:).

Sumując – idealne wyjście dla kogoś, kogo nie stać na head za kilka klocków, a nie chce się pierdzielić z hybrydami czy tranzystorami. Jeśli nie potrzebujesz pełnych 100W z 4 czy 5 świeczek mocy, spokojnie możesz podpiąć tego heada. Ma dość uniwersalne brzmienie na przesterach i dość spore możliwości ukręcenia tego, co będzie ci się podobać. Clean, choć cichy, brzmi też ładnie. Jak nie podoba ci się typowo hard-rockowy Valveking, masz opcję na pełną lampę poniżej 2 klocków. Wiadomo – Mesa to to nie jest, ale na pewno nie poczujesz się po zakupie wydymany w bambuko.

W pełni lampowy wzmacniacz gitarowy typu head o mocy 50 W.
Lampy: przedwzmacniacz - 12AX7EH, końcówka mocy - EL34EH. Dwa kanały: czysty i przesterowany z niezależną potrójną korekcją barwy (treble,middle,bass) i potencjometrem volume level. Kanał czysty z funkcją gain boost (Gritty clean sound), kanał przesterowany z dwoma stopniami wejściowymi (Tube classic higain i Tube modern hi-gain). Wyjścia głośnikowe: 4 Ω i 8 Ω. Master volume, pogłos, pętla efektów, gniazdo na footswitch (zawarty w zestawie).

Dodaj swój komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <p> <div> <h1> <h2> <h3> <h4> <h5> <h6> <img> <map> <area> <hr> <br> <br /> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <tr> <td> <em> <b> <u> <i> <strong> <font> <del> <ins> <sub> <sup> <quote> <blockquote> <pre> <address> <code> <cite> <embed> <object> <param> <caption>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Więcej informacji na temat formatowania

Mollom CAPTCHA (odtwórz plik dźwiękowy CAPTCHA)
Wpisz znaki, które widzisz na obrazku powyżej. Jeśli nie potrafisz ich odczytać wyślij formularz jeszcze raz. W takim przypadku zostanie wygenerowany nowy obrazek.