Deftones- "Diamond Eyes"

Gdy mym oczom na półeczce w Empiku opatrzonej napisaem "Jakieś Gówno" ukazało się nowe dzieło tejże Hamerykańskiej grupy, nie wahałem się długo- czekałem na nie długi czas a single narobiły mi apetytu. Wszystko niby cacy, ale w oczy jebie mnie jedno- cena. Kurwa, 65 zeta za każdą płytę byle zagranicznego wypierdu (którym DEF oczywiście nie jest) to zakrawa na hańbę. W kraju, w którym młody człowiek (teoretycznie docelowy odbiorca takiej muzyki) zarabia ok 1000 zł to jakiś skończony debilizm, wiadomo, że tego nikt nie kupi. A potem się dziwią że piractwo, i wielkie akcje, przemowy, groźby, zatrudnianie artystów którzy chrzanią "nie okradajcie nas, ciężko pracujemy". Wiadomo, nie jest to miłe, ale wybór jest łatwy- albo słuchasz mało albo dużo. 

 

Apelujemy- JAK SIĘ JEBANE, TŁUSTE, PAZERNE ŚWINIE Z WYTWÓRNI MUZYCZNYCH NIE OGARNĄ TO LUDZIE BĘDĄ ICH OKRADAĆ AŻ DO USRANEJ ŚMIERCI. 

 

No, ulżyło mi,  to może teraz coś o muzyce :)

 

Co mnie zaskoczyło bardzo jako ogólne uczucie po wysłuchaniu całej płyty- jest niesamowicie dojrzała. Już nie ma tej dziczy nieludzkiej, białych skarpetek i zapiętych pod szyję koszul i chorego klimatu jak np. z "Bored", teraz rządzą mocne groove'y, melodie i składne kompozycje- i bardzo dobrze, mnie to bardzo cieszy. 

 

W końcu kurwa partie wokalne nie składają się tylko i wyłącznie z jęczenia, miałczenia, stękania, wzdychania i darcia ryjca na wdechu- melodie są konkretne, partie bardzo przemyślane (w większości przypadków) i zapamiętywalne. Chino jak zwykle dużo czerpie z Roberta Smitha (The Cure) ale na tej płycie ma swojego charakteru dużo jak nigdy. No i schudł w końcu :P

 

Co nam płytka serwuje muzycznie? Dużo ciężaru, jak chociażby singlowy "Rocket Skates" (wam też się on trochę kojarzy z "Oildale" Korna?)

 

Ale jest jak słychać cięzarem wykwintnym, wysumblimowanym i bardzo fajnie porcjowanym. Ale ciężarowe granie pomieszane z ładnym śpiewaniem to nie wszystko co jest na krążku. Jest też ładne śpiewanie i... ładne granie :) Dwa kawałki "ładne" to moim zdaniem jedne z najlepszych na płycie, a oto jeden z nich:

 

Piękna melodia, nie? :)

 

Bardzo ładnie pokazują jakie fajne pejzaże gitarowe umie robić Stephen Carpenter i jak cacy się one zgrywają z samplami. Tłusty ma talent- on niech nie chudnie lepiej :) Drugi numer "Beauty School" też jest w pyte, chociaż ma on troszeczkę za ciężką linie wokalną jak na mój gust. Z "czadowych" numerów zajebisty jest też wałek o dość dziwnej nazwie "CMND/CTRL" z rapowanymi zwrotkami i wyjącym refrenem troszkę w stylu FF:

 

Chwilę o wadach- otóż miałem wrażenie, że na 3 kawałki trochę zabrakło pomysłu, są to mianowicie "Prince", "Risk" i "976-Evil", który jednocześnie zamyka płytkę. Na moje ucho są troche jakby "przegadane" i nie mają wyraźnego motywu, który prowadziłby słuchacza za jaja. Nikt się oczywiście zgadzać ze mną nie musi, wielbicielom bardziej psychodelicznej twarzy Deftones powinny się spodobać, ale ja do nich nie należę. 

 

No i kurde brzmienie- plytka jest na prawdę wyśmienicie wyprodukowana, całość ma niesamowity oddech, nie ma wrażenia takiej ciasnoty, w końcu płyta deftones od której słuchania człowiek się nie poci. Dość dużo jest sampli, sprzężeń, małych smaczków, drobnych dźwięków, które tworzą tło dla numerów. Wszystko to nie brzmi jak "kompjuta-enszansd", szczególnie na wokalu ciężko wyczuć autotune, chociaż pogłos zapierdala jak w Hucie Śląskiej. 

 

Czy warto było wydawać na nią 65 zeta? Oczywiście, że kurwa NIE. Na żadną regularną płytę zespołu nie warto, nie ważne jak bardzo byłby zajebisty, nie pisałem o tym wcześniej w takiej manierze ale zaczyna mnie to dość poważnie wkurwiać, bo na domiar złego robią z nas idiotów- sprzedają chłam z naklejką "Polska Cena", bez książeczki i w dennym opakowaniu- niedługo dadzą samą cd w reklamówce albo będą wypalali w sklepie na NERO i w jakości mp3 żeby przypadkiem za dobrze nie brzmiało. Gówniana cena dla gównianych ludzi? Może brzmi na wyrost ale i tak- Pierdolcie się. 

 

Ale muzyka świetna :)

 Wiśnia dla rockfan.pl

 

Dodaj swój komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <p> <div> <h1> <h2> <h3> <h4> <h5> <h6> <img> <map> <area> <hr> <br> <br /> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <tr> <td> <em> <b> <u> <i> <strong> <font> <del> <ins> <sub> <sup> <quote> <blockquote> <pre> <address> <code> <cite> <embed> <object> <param> <caption>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Więcej informacji na temat formatowania

Mollom CAPTCHA (odtwórz plik dźwiękowy CAPTCHA)
Wpisz znaki, które widzisz na obrazku powyżej. Jeśli nie potrafisz ich odczytać wyślij formularz jeszcze raz. W takim przypadku zostanie wygenerowany nowy obrazek.