Przygód kilka Hammeta Kirka

Po internecie łazi stado kretynów – to już wiemy nie od dziś. Że muzyka rozbudza emocje, często niezdrowe – to też jest jasne jak słońce. Ale dyskusja, którą znalazłem na Onecie w temacie Kirka Hammeta bije wszystko na łeb. Jak czytałem poniższe komentarze miałem taką pompę, że mało nie osmarkałem monitora. Wszystko zaczęło się od zestawienia „26 najlepszych gitarzystów wszechczasów”, gdzie znalazł się min. Pan Kirk. Wywołało to zniesmaczenie jednego typa, który napisał:

 

~Cóż na tej liście robi pan Hammett? Jest tu wielu naprawde świetnych gitarzystów, grających różne rodzaje muzyki. Kilku nie wymieniono, ale też ciężko wymienić wszystkich, bo lista musiałaby być bardzo długa. Natomiast nie rozumiem, dlaczego Kirk Hammett, będąc totalnie przeciętnym gitarzystą, zajął miejsce np. Brayana May, Steve Ray Vaughan'a, czy Randy Rhoads'a (Zakka Wylde równiez można dopisać). Gram na gitarze od 20 lat i wciąż nie umiem zrozumieć fenomenu tego faceta. Własnych partii nie umie odegrać prawidłowo, jest niedokładnym i niechlujnym muzykiem. Od prawie 30 lat gra na scenie te same tanie tricki, a umiejętnościami technicznymi przewyższają go czasem dzieciaki z You Tube'a. To najbardziej przereklamowany muzyk wszechczasów, któego sława wynika z legendy zespołu, w którym gra. Dzieciaki się nim zachwycają i pompują mu ranking, jak słabemu bokserowi. Stawianie go obok takich gitarzystów, jacy zostali wymienieni sprawia, że w zasadzie możemy tu umieścić każdego gitarzystę, z dowolnego zespołu. Hammett, to po prostu zwykły grajek, niewyróżniający się ani techniką, ani wyczuciem, ani nowatorstwem. Dla większości muzyków, grających już z jakimś stażem, ten gość jest obiektem żartów, po co więc montować go w taki ranking, bo dzieciaki klikają bezmyślnie w plebiscytach na najlepszego gitarzystę?

 

Czyli – mamy tu do czynienia z dorosłym, dojrzałym mega-znawcą, który od razu odkreśla się od przeciętnego zjadacza chleba hasłem „dzieciaki pompują mu ranking”. Ok, rasowy, zdrowy hejter podpierający się rzekomo „fachową wiedzą”. Oczywiście, natychmiast znajduje się antagonista:

 

~Bzdury napisałeś takie człowieku ze az smiech mnie ogarnia... Kirk Hammett to po prostu Legenda trash metalu a jego solówki elektryzowały i nadal elektryzują miliony ludzi na całym swiecie i tyle w temacie.

 

Ok, mamy zajadłego fana, i klasyczne „bzdury piszesz” - niestety, fan popełnił strasznego lodzika, i sam wystawił dupę do walenia popełniając literówkę. Od razu znajdują się Wojownicy Poprawnego Słowa:

 

~a co to jest trash metal?

 

Eeee, słabizna, można przecież mocniej:

 

~znawca rocka a nawet poprawnie nie umie napisać nazwy hehe, czy wszyscy fani rocka są takimi niedouczonymi ignorantami?

Czyli wbijamy już w epitety. Próby obrony są na nic:

 

~Tylko nie popusccie panowie z powodu jednej literowki na forum onetu bo wiele wam juz nie brakuje

 

~taaak, bo to literówka ;) gdybym tylko dostawał grosik za każdym razem, gdy ktoś się chce tak wytłumaczyć z napisania "trash" ;)

 

Ooo, czyli mamy tu jakiegoś kolejnego mega-fachowca, który na co dzień nie zajmuje się niczym innym, jak właśnie prostowaniem ignoranctwa wynikającego z nieznajomości pisowni „Thrash”. Może to jeden z Aniołów? Dobra, walimy dalej – bez Mustaine'a, oczywiście, nie pojadziem:

 

~Hammett legenda? Chyba za duzo muzyki nie slyszales w zyciu :)))))) To cienki bolek, a solowki zawinal Mustainowi.

 

Jest i anty-Mustainowiec:

 

~Buahahaha! Hammett zawinal solowki temu rudemu placzkowi co jeszcze po 20 latach łkał Larsowi w rekaw na kanapie ze go z Mety wywalili?

 

~dokładnie, takie partie jak Master of Puppets, One, czy Enter Sandman, Unforgiven to też zasługa Mustaine'a? Jeśli tak sądzicie, to gratuluję..

 

Jak pogodzić takich dyskutantów? Naturalnie, dojebać obu stronom:

 

~Obaj zżynali w tamtym czasie z Diamond Head :P

Powróćmy do dyskusji „merytorycznej”. Jak wszystkim wiadomo, rasowy troll często posiłkuje się podziemnymi nawiskami wychodząc z założenia, że co nie znane, to zabrzmi fachowo. A przy okazji – nabije punktów reputacji trollowi, bo „on to się zna”. Nie inaczej jest w tym wypadku:

 

~Hammet, i to co ten pan prezentuje to niestety klęska, to tania i kiepska podróba prawdziwych i rasowych zespołów metalowych. A koło legendy trash metalu to nawet nie stał.

 

~Opisałeś się biedny zakompleksiony frustracie :) A gdzie tobie to tego przeciętnego grajka Hammeta :)

 

~Czemu uważasz, że jestem zakompleksionym frustratem :)? Mam się doskonale i nie pluję nienawiścią do każdego, kto ma inne niż ja zdanie. To raczej ty masz problemy i jakies kompleksy, a co do umiejętności, to partie Kirka nie są dla mnie problematyczne.

 

~Nie są problematyczne? ROTFL To skomponuj sam takie, a wtedy pogadamy. Nawet najlepszy technicznie odtwórca będzie tylko grajkiem i to ty nim jesteś i tu właśnie twoje kompleksy.

 

~To Zimmerman i Blechacz są tylko "grajkami"? Ryzykowne stwierdzenie...

 

Oooo, dojebalim z nazwiska. Teraz nie pozostaje nic innego jak wujek Google i sprawdzanie w pośpiechu, kto zacz. A troll napawa się swoją przezajebistością i obcykaniem w temacie. Jeden gość usiłował w miarę umiarkowany sposób wyrazić swoją opinię. Chyba zapomniał, z kim rozmawia:

 

~Pozwolę się nie zgodzić :) Nie technika jest najważniejsza. Też gram na gitarze już od lat i nad wszelką technikę zawsze postawię improwizacje a słyszałem jak Kirk improwizuje czasami podczas koncertów i mi osobiście się podoba a dzieciakiem nie jestem i gust muzyczny mam wyrobiony na trudnej muzyce- od poważnej(Bartok, Strawiński, Varese) przez rocka po Jazz.

 

Natychmiast dostaje w nos tradycyjnym „chuja tam wiesz”:

 

~Jeśli chodzi o improwizacje to polecam posłuchać Johna Mayera,Derecka Trucksa,Doyla Bramhalla czy Joe Bonamassę..może zauważysz różnicę pozdrawiam

 

Czyli jednak Hammet to gówno i z Prawdziwymi Nazwiskami nie ma co go stawiać choćby na przystanku... Pan Ekspert, który rozpoczął dyskusję, nie ustaje w szukaniu wspierających go argumentów:

 

~Wysłuchałem naprawde wielu koncertów Metallicy, między innymi bootleg'owych i na każdym Kirk gra te same schematy. Ja również bardzo mocno siedzę w improwizacjach i niestety jego umiejętności, jak na to ile gra i kto był jego nauczycielem, oceniam bardzo nisko.

 

Tu już troszke przeholował, wywołując bekę:

 

~Hahahahaha! Ty RÓWNIEŻ bardzo mocno siedzisz w improwizacjach? hahahaha! Ale mnie rozśmieszyłeś. Równać to ty się nie możesz nawet do Kupichy, do Hammetta nigdy się nie zbliżysz nawet na odległość świetlną. hahahaha! następny znafca

 

~hehe,dokładnie. Koleś się wozi jakby był jakimś mistrzem gitary, a tak naprawdę pewnie jeździ ze swoją kapelą po weselach. Zanim zaczniesz krytykować Hametta spójrz na siebie. Co najwyżej możesz mu polerować gitarę.

 

Naturalnie, natychmiast na taką krytykę trzeba odpowiedzieć „dzieciakiem”

 

~Uspokój się dzieciaczku, to że tobie nie wychodzi, nie znaczy, że inni nie umieją. Jest tona lepszych gitarzystów od Hammetta, tylko zbyt dziecinny jesteś, żeby to zrozumieć.

 

~A ty jesteś zbyt dziecinny, aby zrozumieć, co napisałem. Gdzie pisałem, że gram na gitarze? Nie gram, więc nie ma mi co wychodzić czy nie. Nie napisałem, że nie ma lepszych gitarzystów niż Kirk, bo sam uważam, że są. Napisałem tylko, że ten facet mu nigdy nie dorówna. Analfabetyzm wtórny rozpowszechnia się bardzo, czytanie ze zrozumieniem sie kłania!!

 

Czyli doszliśmy już do archetypu „nie umiesz czytać ze zrozumieniem” :)))). Aby nadac nieco patriotycznego smaczku, udowodnijmy, że Polacy nie gęsi i swoich super-Hammetów mają:

 

~idz chlopie na wydzial jazzu np. do Katowic to zobaczysz tam gosci, ktorzy kirka moga zmiazdzyc bedac nawet na grubej BANI! :D ale polskie kompleksy nie pozwalaja wierzyc, ze w polsce sa gitarzysci o wieeeelee lepsi, niz legenda(nieslusznie) zza oceanu

 

~Tylko dlaczego nikt o nich nie słyszał? Na dobrą sprawę w dowolnej filharmonii w każdym wiekszym mieście znajdziesz muzyków, którzy w grze na swoim instrumencie biją na łeb wszystkich wymienionych w tej ankiecie. Ale co z tego? Dlaczego są całkowicie anonimowi? Jak myslisz?

 

~Bo świat jest przeładowany informacją? Dziś wypływa na wierzch ten co zdobędzie drogę do zawiadomienia świata o swoim istnieniu/talencie tak by przytłumić inne. Kiedyś problem był mniejszy bo kanały dystrybucyjne były ciaśniejsze. Dziś wystarczy wejść na YT by znaleźć całe masy gości, którzy przy odrobinie szczęścia mogliby być gwiazdami w innych czasach. No ale gdyby wszyscy byli gwiazdami to staliby się zbyt powszechni. Ot błędne koło.

 

I tak doszliśmy od miażdżących Hammeta, polskich gitarzystów do wyjaśnienia skąd się bierze zło tego świata. Miód! No ale kit, wróćmy do krytyki Pana Hammeta, wszak to jest myślą przewodnią.

 

~zgadzam się w stu procentach, hammet nie potrafi wykonac często nawet czystego bendu, a jego "solówki" to jest śmiech na sali - zero czucia, zmysłu muzycznego, wyłacznie bezmyślne jechanie po paru skalach, których nauczył go pan Satriani

 

~Masz słuszność, Hammett to śmiech na sali. Jego solówki brzmią tak, że boję się o następny dźwięk. Jakbym słuchał 14 letniego nooba z pierwszym elektrykiem w rękach. Jak dla mnie Petrucci jest Bogiem, technicznie i muzycznie nie do pokonania.

 

Heh, kolego – ty również zapomniałeś, z kim rozmawiasz – Petrucci też jest za cienki dla prawdziwego fana Hammeta:

 

~Petrucci jako kompozytor to zero (aaaaaaaa!, upadłem na ryj!). To bardziej matematyk gitary niz artysta. Partie gitarowe Kirka z samego Fade to Black zmiataja wszystko co Petrucci splodzil przez cale zycie (polecam zobaczyc wersje Live Big Day Out 2004 gdzie Kirk daje prawdziwa lekcje jak grac solo na wah-wah).

 

Spoko – czyli już wiemy, że Kirk rządzi na koncertach. Popiera to, jak się okazuje, ciut więcej osób:

 

~Widze ze nie byles jeszcze na zadnym koncercie metallici albo po prostu nie slyszales jego gry na gitarze. On własnie ma swój styl,jedyny w swoim rodzaju i to sie wielu osobom podoba. Gra swoim stylem to po co ma nasladowac innych i grac inaczej? Jestem przekonany ze gdybys go poprosil to bylby ci w stanie zagrac solówki wyzej wymienionych osób bez problemu. Kazdy zespol ma swoje charakterystyczne brzmienie- gitarzyści z iron maiden łączą dzwiek nizsze z wyzszymi i od razu mozna rozpoznac ten charakterystyczny maidenowy dzwięk. Jak chcesz uslyszec prawdziwą grę Kirka na gitarze to masz szansę wpaść na koncert w tym roku ; )

 

I tutaj zaczynamy wchodzić na poziom arcymistrzostwa internetowej głupoty. Odpisuje gość, który rozpoczął temat (w nicku, a jakże „RG507”, czyli model Ibaneza):

 

~Chłopie, żebyś ty wiedział ile ja koncertów Metallicy widziałem i słyszałem...:) Poza tym z całym szacunkiem, ale nie ucz mnie o stylach gry, bo jak wspominałem, jestem gitarzystą od 20 lat...:)

 

~hoho! Grasz 20 lat dużo improwizujesz, jesteś wielkim "ZNAWCĄ" muzyki, a nikt o tobie nie słyszał. A o takim grajku Hammecie słyszał cały świat. Popatrz, popatrz jakie to niesprawiedliwe.

 

~Tokio Hotel też znają na całym świecie ale czy to mówi cokolwiek o ich umiejętnościach ?
W pierwszym lepszym chórze znajdziesz lepsze głosy niż spora część popgwiazdek, podobnie jak w lokalnych kapelach często siedzą kolesie z większymi umiejętnościami niż gwiazdorzy. Sława nie mówi nic o umiejętnościach, przyswój raz na zawsze.

 

~"Dziwne" tylko, że ta "niezasłużona sława" trwa już 30 lat. O Tokio Hotel już teraz mało się mówi, a za 2 lata obejdzie w całkowitą niepamięć. Może jednak z tym Kirkiem nie chodzi tylko o sławę. Przemyśl to! Jako zadniae domowe na weekend. ;P

 

~Chłopie, już się tak nie ekscytuj, że grasz na gitarze 20 lat, bo jeśli Ci brak talentu to na nic te Twoje 20 lat nauki. Z tonu Twojej wypowiedzi wnioskuję, że Kirk to przy Tobie leszczu, który przespał parę najważniejszych lekcji gry i teraz ma braki. Bez urazy, ale naucz się troszkę pokory. Stwórz coś, zdobądź sławę bo jak do tej pory nikt o Tobie nawet nie słyszał. Co do rankingu, to można się z nim zgodzić lub mnie...czy KH jest jednym z lepszych gitarzystów na świecie? Nie mnie to oceniać. Jednak na pewno jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych, a jego solówki są rozpoznawalne przez osoby, które nie do końca są fanami M.

 

I – uwaga – teraz zaczyna się kurwa totalna, apokaliptyczna miazga:)))

~Powiem ci co jest śmieszne, choć w sumie to nie twoja wina. Od całej kupy lat słuchasz mojej gry na gitarze i nawet o tym nie wiesz :) Uważasz, że internetu używają tylko nieznani ludzie? Nie mierz wszystkich swoją miarą. A Hammett jest podnietą dla dzieciaków.

 

~w takim razie powiedz kim jesteś. ujawnij sie a wtedy będzie można porównać WASZE umiejętności.

 

~Przykro mi, ale to nie jest możliwe. Jako osoba publiczna, nie powinienem tego robić. Zresztą poziom komentujących, mocno do tego zniechęca.

 

~Zobacz na podpis...R.G.nic ci nie mówi???

 

Po tekście „jako osoba publiczna” myślałem, że spadnę z fotela. Matko boska, cóż za skromny koleś... „nie będe się chwalił, ale jestem bardzo sławny”... i oczywiście, jakis kretyn daje się złapać:))))

 

~Robert Gawliński?

 

Pan Krytyk prostuje:

 

~RG507 to sygnatura Ibaneza, który stoi najbliżej buirka z laptopem, jak odwracam głowę od ekranu, to pierwszym co widzę, jest właśnie ta gitara. Stąd nick. Nie są to moje inicjały :) pozdrawiam

 

No, to Orzeł nam zabłysnął...

 

~Znany polski gitarzysta... Hołdys? Borysewicz? Skawiński? ... Wiem KUPICHA! Wow! Ale masz wybujałą fantazję. A ja jestem Joe Satriani. ROTFL Wiem, że Internetu nie używają tylko "zwykli ludzie", ale uznanym muzykom na pewno nie chciałby się prowadzić dyskusji i to na takim żenującym poziomie muzycznym, jaki ty tu prowadzisz. Podajesz się za znanego gitarzystę i wielkiego znawcę muzyki, a z twoich wypowiedzi widać, że tak naprawdę niewiele o niej wiesz. Ale załóżmy nawet - oczywiście czysto teoretycznie, że jesteś najlepszym rockowym gitarzystą polskim. To i tak do Hammetta dzieli się taka odległość jak z Ziemi do Marsa. To takie żenujące podawać się za kogoś, kim sie nie jest tylko dlatego, że w sieci nikt nie sprawdzi.

 

Dyskusja na temat personaliów od razu wyostrzyła ton, o Hammecie już nikt nie pamięta:

 

~To może kolega z dwudziestoletnim stażem się przedstawi?Ciekaw jestem twego nazwiska być może o tobie słyszałem.A może ty masz tylko dwadzieścia lat i urodziłeś się z gitarą w rękach i tu by mi wszystko pasowało (staż również) Nikt ci nie każe słuchać Hammeta i zespołu,rankingi były,są i będą i ty nigdy nie będziesz miał wpływu na wyniki tychże ani nie będziesz dyktował kto czego ma słuchać,a to że nie podoba ci się miejsce Hammeta to jest twoja sprawa i nie obnoś się tym publicznie bo twoje słowo nikogo nie interesuje (a przynajmniej nie mnie "gitarzysto")

 

odpowiedź – naturalnie – w temacie „dziecinada”

 

~Skąd w tobie tyle jadu kolego. Po to jest forum, by się wypowiadać, jeśli nie umiesz rozmawiać, to najwyraźniej nie dorosłeś. Nie narzucam nikomu tego, co ma słuchać, zastanawiam się tylko z czego wynika popularność Hammetta, bo jako muzyk nie jest powalający i zarówno jako technik i jako kompozytor. No ale jak się ma za sobą taką rzeszę plujących jadem podrostków, to napompowany ranking nie dziwi. Szacunku sie naucz, bo nigdy do niczego nie dojdziesz.

 

Kolo zdecydowanie wzbudził agresję:

 

~Przyjacielem Hammetta jest wielki Carlos Santana, grają dżemy (zapewne chodziło o jam session, a nie o kawałki zespołu Dżem:PPPP). Santana ceni Kirka za skromność, ciebie by nie polubił.

 

~Skromność Kirka jest całkowicie uzasadniona. Z Santaną się nie poznaliśmy, więc obaj nie wiemy, czy byśmy się polubili.

 

~Powiedzieć Ci? Carlos Santana by cię nie polubił, bo jesteś bufonem... ktoś wyżej pisał, że to żenujące podawać się w sieci za kogoś kim się nie jest, bo w necie nikt nie sprawdzi... zgadzam się w 100%.

 

~A skąd wiesz, że nie jestem kimś za kogo się podaję? Poza tym za kogo ja się niby podaję? To, że napisałęm, że gram i jestem osobą rozpoznawalną, to coś kosmicznie niemożliwego? O ile nie mieszkasz w sercu lasu, to nie jest to czymś niezwykłym. A bufonem, jakoś dotąd mnie nikt nie określał. Nie zauważyłem tu z mojej strony jakiś przechwałek, czy wynoszenia się ponad innych. Napisałem, że jestem gitarzystą z 20 letnim stażem i jest wielce prawdopodobne, że i ty mnie słyszałeś. Takie fakty, co w tym dziwnego. Mam troche czasu, to sobie piszę na forum, bo coś robić muszę. Jestem poza domem i zapełniam czas.

 

~A gdzie cię rozponają, bufonku? W slepie rybnym?? Z tym lasem akurat trafiłeś- uciekłam do lasu byle dalej od takich jak ty, ale jak widać w naszym pięknym kraju jest to niemożliwe!!

 

~Przeglądam właśnie polskich gitarzystów, którzy mogliby mieć 20letni staż... skoro nie jesteś Gawlińskim ani Hołdysem, możesz być: Waglewskim [w co wątpię], Cugowskim [w co wątpię jeszcze bardziej], Kupichą [śmiechu warte], Janem Bo??... cóż... skoro jak na razie nikt inny nie przychodzi mi do głowy, to może wcale nie jesteś taki znany?

 

~Może to gitarzysta tercetu egzotycznego, jak nie to przepraszam. (hahaha, tu się zaśmiałem!)

Pan wstaje i odchodzi:

 

~Cóz, miło (i niemiło) się rozmawiało, ale mój czas się skończył i muszę odejśc od laptopa. Pozdrawiam wszystkich rozmówców i życzę więcej spokoju, i tolerancji.

 

Nie, kolego, tak szybko sobie nie wstaniesz:

 

~O właśnie tolerancji! Ale to TOBIE należy jej życzyć. Bo to TY zacząłeś tę dyskusje, mieszając z błotem Hammetta. Tę lawinę nieprzychylnych ci odpowiedzi sam wywołałeś, kreując się na wielkiego polskiego muzyka, który wszystko wie lepiej... A dodatkowo życzę jeszcze troszkę pokory i skromności. Tego u ciebie kompletnie brak. Wielkiego artystę poznaje się po tym, że jest skromnym i pokornym człowiekiem. Hammett to ma. Może nie jest największym z gitarzystów, ale nawet najlepszy polski gitarzysta (za jakiego uważam śp. Tadeusza Nalepę) - nie dorównywał mu feelingiem, może warsztatem tak, więc jeśli rzeczywiście jesteś jednym z naszych czołowych gitarzystów (w co jednak jakoś wątpię) - to doradzam - Pokory, pokory i jeszcze raz pokory.

 

Facet poszedł sobie w tak zwane pizdu, ale ludzie już wystarczająco się podniecili, żeby kontynuować:

 

~On przecież nie zmieszal hammeta z blotem, tylko napisal, ze nie powinien sie znalezc w tym gronie. Rozgraniczaj te sprawy. Nie napisal tez nic o sobie poza tym, ze gra 20 lat i jest rozpoznawalny jako muzyk. Nakrecasz sie sama.

 

~kiedy pisze sie, ze cos nie pasuje, to zaraz siada chmara pajacow i wyzywa, ze brak argumentow itd. Koles podal argumenty i nie sa wcale obrazliwe, bo nie wyzywal go, tylko okreslil jego styl gry. Nie okreslil sie tez jako wielki gitarzysta (przeczytalem wszystkie jego wypowiedzi). Podziwiam, ze tyle z wami rozmawial zachowujac spokoj, bo ja juz dawno bym pojechal komus na ostro. Polska to kraj, gdzie nikt nie moze powiedziec o sobie nic pozytywnego, albo nawet jasno okreslic swojej pozycji, bo go zaraz zjada jak psa. Jesli facet jest muzykiem, to ma prawo to mowic, a jeszcze wieksze ma prawo wypowiadac sie o innych muzykach, jesli mu nie pasuja pod wzgledem stylu itd. Ogarnij sie i nie szukaj na sile wroga, bo go tu nie ma.

 

Hehehe – i wracamy do klasycznego tonu „ty dzieciaku”

 

~Dziecino, naucz się czytać, doczytuj do końca i umiej zrozumieć, co czytasz. Nikt nikogo nie nazwał pustym i bezmyślnym. Ogarnij się i nie dopowiadaj sobie treści. Masz kłopoty z rozumieniem, więc o czym z tobą rozmawiać. Cokolwiek ci się nie powie, to i tak będziesz uważać, ze cie obrażono. Wobec powyższego napiszę ci wyraźnie, żebyś rwała laka na kojo

(co, kurwa robiła??)

bo noc nadchodzi. Rano wstań i choć raz zrób coś odmiennego niż dotąd, np. weź książkę i poczytaj. Powinno się wam internet wydzielać jak koniom paszę, bo opanowaliście swoim debilizmem już każde forum.

 

~Wow! Aleś mi napisał! Mam się bać czy śmiać? Jeśli jesteś dojrzały i dorosły, to powinieneś takim dzieciom, jak ja, dać przykład dobrego wychowania i mądrości wypowiedzi. Tymczasem twoja wypowiedź nie dość, że jest chamska, to jeszcze na poziomie intelektualnym chomika.

 

~Jak inaczej się do ćwoka zwracać? Bij na peron, bo nie mam mocy do dyskusji z dziećmi.

 

~Wow! Coraz inteligentniejsze te twoje wypowiedzi... Jeszcze ze sto lat, a rozwinąłbyś swoją inteligencję do poziomu dżdżownicy, tylko nie doczekasz, bo jesteś za stary, więc umrzesz pewnie z IQ pantofelka.

 

~Na docinki nie próbuj się ze mną mierzyć, bo zjem cie jak misia, więc jeśli coś zamierzasz wnieść, to pisz na temat, bo gubisz wątek.

 

Srogo, dosłownie aż krew cieknie ze ścian. Zawsze mnie zadziwiała skłonność ludzi do obsrywania kompletnie nie znanych sobie osób, w dodatku w zerowych pod względem merytorycznym dyskusjach. A oto kompletnie wypasiony komentarz, który po prostu w idealny sposób podsumowuje całą tą popierdoloną dyskusję:

 

~NERGAL! TY NIEWDZIĘCZNIKU! META ZAPRASZA CIĘ NA SUPPORT NA SONISPHERE, A TY NAGINASZ NA HAMMETTA? JAK SIĘ LARS DOWIE TO Z CIEBIE ZREZYGNUJE!

 

Pozwalając sobie na małe podsumowanie powyższej konwersacji użytkowników Onetu  - Hammet! Skurwysynu!  Bój się, bo już jadą gitarzyści z Katowic, co cię zmiotą! Odłóż gitarę, frajerze, bo na niej grać nie umiesz, wstydu nie przynoś sobie i innym. Pochyl głowe i kajaj się przed znawcami z sieci, bo oni zęby zjedli na trasach, płytach i koncertach. Wyłaź z tej swojej diamentowej wanny, przyznaj się, że wszystkie płyty Metalliki to cienizna, niegodna 14-latków z Youtube i ustąp pola godniejszym, ty fajfusie beztalentny:)

Parafrazując Stanisława Lema -

"Dopóki nie wszedłem do internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów"

Wszystkie wypowiedzi są autentyczne i zacytowane, pisownia oryginalna - źródło, jeśli ktoś nie wierzy:)))

 

Portret użytkownika Jajnik

Według mojej Mamy to ja

Według mojej Mamy to ja jestem najlepszym gitarzystą i żaden hammett mi nie podskoczy.

Portret użytkownika hipis

Twoja mama skończyła się na

Twoja mama skończyła się na Kill'em All, reszta to komercja

Rock and Roll, baranki!

Portret użytkownika Gosc

Hipis...no popatrz co

Hipis...no popatrz co zrobiłeś ... :P

Portret użytkownika gość

Tak, kurwa, róbcie tu drugi

Tak, kurwa, róbcie tu drugi onet kurwa!

Portret użytkownika hipis

Co nie? choćby wielkimi

Co nie? choćby wielkimi literami napisać, niektórzy nie zrozumieją... Zawsze się znajdzie jakiś baran, który i tak napisze po raz kolejny "ale przecież Hammett nie umie grać"... Ech, zrozumienie pojęć takich jak "ironia" i "żywy przykład" w narodzie ginie...

Rock and Roll, baranki!

Portret użytkownika A

Prawda jest taka że Hammett

Prawda jest taka że Hammett jest zwykłym, mocno wylansowanym, grajkiem.

Portret użytkownika gość

*Hammetta - przez dwa T :)

*Hammetta - przez dwa T :)

Portret użytkownika 4lko

A ja z kolei sie zgadzam z

A ja z kolei sie zgadzam z facetem, przynajmniej jego pierwszym postem. Moze nazwanie go zwyklym grajkiem to przesada, ale gdzie tam jest Morse, Rhoads, Mustaine, Dime czy wielu innych fantastycznych gitarnikow, ktorzy faktycznie zrewolucjonizowali granie na tym instrumencie ? Fakt, Hammet nagral pare ciekawych partii w swoim zyciu, ale bez przesady - podejscia do gitary nie zmienil w zaden sposob. Wpakowali go do tej listy tylko ze wzgledu na to ze gra w Metallice i tyle. Jego obecnosc w praktycznie kazdym rankingu to standard, w glownej mierze ze wzgledu na ten wlasnie fakt i ogromna doze fanboizmu jaka ten band jest obdarzony - jego umiejetnosci w tym przypadku sa drugorzedne.

Portret użytkownika KH

KIRK TO NAJLEPSZY GITARZYSTA

KIRK TO NAJLEPSZY GITARZYSTA ŚWIATA! NIC ANI NIKT GO NIE PRZEBIJE! TO LEGENDA! A WY JESTEŚCIE KURWA TOTALNYMI DEBILAMI! TYLE!

Portret użytkownika hipis

ooooooo, mamy tu prawdziwego,

ooooooo, mamy tu prawdziwego, autentycznego trolla! Juhu! W jednym zdaniu wsadził wszystkie syndromy, za które kochamy te przemiłe stworzenia - wielkie litery, zero merytoryki, obrażanie innych, brak zrozumienia artykułu, który generalnie Kirka broni - zabrakło tylko posranej ortografii:). No chyba, że to podpucha, to przepraszam wtedy:))))

Rock and Roll, baranki!

Portret użytkownika hipis

Słuchaj, oczywiście, masz

Słuchaj, oczywiście, masz rację - są o wiele lepsi instrumentaliści, i generalnie w ogóle KOMPLETNYM idiotyzmem jest robienie rankingów "najlepszy gitarzysta", bo to tak, jakby zapytać się "kto jest najlepszym malarzem", albo "kto jest najlepszym poetą". NIE MA najlepszych, są tylko dobrzy i "jeszcze nie do końca dobrzy". Pan Hammet zaś nigdy nie pretendował do miana "najlepszego", jest po prostu członkiem kapeli i nie jego wina, że dziennikarze muzyczni lubują się w kretyńskich rankingach, i go kojarzą, bo jest facet medialny i charyzmatyczny. Ale nie zgadzam się w związku z tym na poniżanie gościa jako muzyka, i pisanie że nie potrafi jednego czystego dźwięku zagrać, bo w ten sposób po prostu podkreśla się swoje własne buractwo. To takie kurwa typowo nasze, ojczyźniane, że wszyscy są do dupy - Hammet nie umie grać, Petrucci to zero kompozytorskie, jeden gość już w komentach do jakiegoś artykułu u nas kiedyś pisał, że Vai to "nędzny cyrkowiec, któremu zabrać wajchę i delay i nic nie zostanie". No kurwa, ludzie, rozmawiamy o profesjonalnych muzykach, którzy zęby zjedli na trasach, płytach, próbach i jakimś cudem grają koncerty dla tysięcy ludzi, no jakby kompletnie grać nie umieli, to by raczej nie weszli na ten poziom. A celem artykułu było pokazanie, jak po prostu ludzie gotowi są sobie oczy wydrapać w dyskusji kompletnie bezpłodnej i bezsensownej, bo nie sądzę, żeby mr Hammet przejął się takimi wytryskami intelektu i wziął się za ćwiczenie, żeby dogonić Bonamassę:). Zamiast się podniecać kto jest lepszy od kogo, nie lepiej po prostu z przyjemnością posłuchać dobrych stron muzyki wszystkich wymienionych gitarzystów? Bez oceniania, za to z miłością do samej muzyki?

Rock and Roll, baranki!

Portret użytkownika bartez_33

Zgodzę się, ale czasem trudno

Zgodzę się, ale czasem trudno rozmawiać bez emocji (niestety, też tych negatywnych) o swoich zainteresowaniach, którym często poświęca się całe życie. Tak samo jest z ocenianiem - ciężko od tego uciec. Sami, praktycznie na non stopie oceniamy zarówno siebie, jak i innych, choć fakt faktem, bardzo subiektywnie. Właśnie o tym powinniśmy, przy dyskusji, pamiętać. Moja racja jest najmojsza, ale jego racja jest najejsza :P. A co do rankingów - wg. mnie nie ma w tym nic złego, gdy z "rankingu na Najzajebistsiejszego Of All Universes gitarzystę" zrobi się "ranking na MOJEGO ULUBIONEGO gitarzystę". A że ktoś może nie znać Petrucciego czy Vaia przez co nie zawrze ich w rankingu? Co z tego, skoro to ranking na JEGO ULUBIONEGO gitarzystę ;P. Swoją drogą, faktycznie nie lubię maniery sporej niestety liczby dziennikarzy, którzy przypinają niektórym łatki super-duper mega ekstra rozpierdalaczy, tak, jak to robią z Hammettem. To chyba właśnie problem uwzględniania ich w przeróżnych rankingach, które ludzie nieobeznani w temacie mogą źle odebrać i stwierdzić, że taki Cobain, umieszczony na 2 miejscu wśród najbardziej niedocenionych gitarzystów wszech czasów według "RG", jest mistrzem gry technicznej, rozkładającym na łopaty, dajmy na to Slasha.

Pozdro

PS. Żeby nie było - LofFfFcHciAMmm MoJeGo KoBAjnA!!!!!111 ;).

Portret użytkownika Jajnik

Nie wiem kto ma takie

Nie wiem kto ma takie kretyńskie pomysły aby porównywać który gitarzysta jest najlepszy. Ten ranking powinien się nazywać" najpopularniejszy gitarzysta". A o Hammecie nie świadczy jego technika ale to ile sprzedaje płyt, ilu ma fanów, naśladowców etc. Rock' n' roll to nie pokaz piękności ani konkurs skoku o tyczce. Każdy jest inny i ma inne gusta i dlatego rock jest kolorowy i dużo w nim hałasu ;)

Portret użytkownika 4lko

Nie no jasna sprawa - ja

Nie no jasna sprawa - ja Hammetowi niczego nie odbieram. Podkreslam jedynie, ze tego typu rankingi to idiotyzm, w wiekszosci skierowany do niedzielnych sluchaczy, bo malo ludzi ktorzy juz co nieco slyszeli bedzie zawracac sobie tym glowe. Polowa z tych specow zna stamtad jedynie Slasha, Hammeta w porywach do Vaia, a w takim ukladzie bedac w pewien sposob ograniczonym jezeli idzie o ilosc osluchanych artystow wielu wybiera w ciemno, anizeli majac jakiekolwiek pojecie o reszcie muzykow w tych listach. Tu nie chodzi o jakis tam snobizm tylko ignorancje wynikajaca z niewiedzy w wielu przypadkach. No bo wiadomo, ze taka Metallice to slyszal kazdy chociazby w RMFie, natomiast np. Gov't Mule juz nie koniecznie ;).

Portret użytkownika halek

Muszę przyznać, że nie ma nic

Muszę przyznać, że nie ma nic bardziej wnerwiającego niż to jak ktoś nazywa innych "dzieciakami" bo mają odmienne zdanie... Jakbym takiemu zasadził kopa w dupę... "Dzieciaczku" i "czytaj ze zrozumieniem" to chyba najbardziej frustrujące argumenty wszech czasów. Między innymi dlatego prawie nie przeglądam już takich serwisów jak onet, wp i tak dalej.

Portret użytkownika hipis

hehe, ja kiedyś napisałem

hehe, ja kiedyś napisałem artykuł, który wzbudził makabryczne kontrowersje, i jedna laska oczywiście w komentach pojechała "artykuł na poziomie autora, czyli zapewne gimnazjum". Odpisałem jej, zgodnie z prawdą, że autor ma skończone 30 lat:). Laska na to: "jak autor ma 30 lat, to ja jestem Królową Anglii". Widać w Londynie tez czytają Rockfana :))). Fakt, że jak ktoś nie ma kompletnie nic konstruktywnego do powiedzenia, bo nie umie skrytykować merytorycznie, to od razu pisze "poziom podstawówki", albo czepia się literówek w stylu "co to znaczy poszed? najpierw naucz się pisać". Internetowej bykolandii mówimy zdecydowane NIE!, ale jednocześnie nie bądźmy krzyżowcami na siłę...

Rock and Roll, baranki!

Portret użytkownika Mateusz

To tak gdyby ktoś pytał, skąd

To tak gdyby ktoś pytał, skąd wzięła się riposta: ,,jesteś inteligentny, jak komentarz na onecie" ;) Cóż, olewać takich ludzi, i tyle. Chociaż z tym może być problem - "tego" jest tak wiele, że ni cholery nie idzie się ustrzec -.-'

\m/

Portret użytkownika Jacek

Świetne :D Nigdy nie

Świetne :D

Nigdy nie przeczytałem tylu komentarzy z Onet.pl, bo wiedziałem że jest tam strasznie niski poziom. To przeszło moje oczekiwania hehe

Pozdro!

Dodaj swój komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <p> <div> <h1> <h2> <h3> <h4> <h5> <h6> <img> <map> <area> <hr> <br> <br /> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <tr> <td> <em> <b> <u> <i> <strong> <font> <del> <ins> <sub> <sup> <quote> <blockquote> <pre> <address> <code> <cite> <embed> <object> <param> <caption>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Więcej informacji na temat formatowania

Mollom CAPTCHA (odtwórz plik dźwiękowy CAPTCHA)
Wpisz znaki, które widzisz na obrazku powyżej. Jeśli nie potrafisz ich odczytać wyślij formularz jeszcze raz. W takim przypadku zostanie wygenerowany nowy obrazek.