Z wikipedii:
Refren - w pieśni lub piosence powtarzająca się melodia i związany z nią tekst, występujący zwykle po zakończeniu zwrotki.
Definicja na wskroś prosta, jednak w swojej prostocie zawiła. Są refreny, które są naturalnym rozwinięciem zwrotki, ale zupełnie nie porywają, nie kołaczą się w głowie tydzień po usłyszeniu. Są jednak na szczęście refreny wybitne- takie, które z niewiadomych powodów czynią nas szczęśliwymi i dają nam wewnętrzną siłę a po wysłuchaniu ich dostajemy gęsiej skórki i czym prędzej cofamy odtwarzacz.
Nie chcę tutaj umieszczac szlagierów, rockowych hymnów, które każdy z nas zna i nuci sobie przy krojeniu ogórków- dzisiaj zajmę się kawałkami może ciut mniej znanymi, ale w moim odczuciu posiadającymi refreny, które cechują się tym wszystkim, co opisałem we wstępie.
Oto i spływa na was- 12 na prawdę ZAJEBISTYCH refrenów w szeroko pojętej rockowej muzie. (Kolejnośc ma znaczenie w pierwszej trójce.)
12. King's X- Pillow (Refren od 0:54)
coolhandluke.wrzuta.pl/audio/61iNZZIKOIN/king_s_x_-_pillow
Stosunkowo stary zespół, który mieszał wiele gatunków ciężkiego i lekkiego rocka popełnił sobie płytkę "Dogman", z której jest ten utwór. Od samego początku wita nas cieżki, kroczący riff, który będzie też stanowił podstawę refrenu. Melodia jest mroczna, niepewna, narastająca- refren jest jej rozwinięciem. Linia w refrenie jest bardzo zapadająca w pamięc, swietne chórki i wokal (wszak wokalista jest afroamerykaninem), wszystko to podlane hardrockowo-metalowym sosem, istna uczta dla uszu drodzy państwo.
11. Fear Factory- Descent (Refren od 0:56)
"How deep I descent until I reach my end?" Kapela na wskroś metalowa popełnia kawałek inny niż na codzień- wychodzi zajebiście. Refren wprowadza w eteryczny klimat, podsuwa ciekawe obrazy i przemyślenia, jest zajebiście przestrzenny i melodyjny ale w typowym, cybernetycznym stylu. Mistrzowskie operowanie klimatem i melodią, świetny podkład- refren ma wszystko to, czego obecne wypusty tej kapeli zdają się nie miec- a szkoda, bo to jest piękno. Dośc brutalnie ociosane, ale piękno.
10. Pantera- Medicine Man (Refren od 1:47)
Kawałek dośc mało znany i dośc nietypowy. Wydany jest na pierwszej płycie po "nawróceniu" i wydaje się byc trochę zapomniany. Anselmo śpiewa tu manierą... Halfordowską! Tak tak drodzy metalheadzi, dla niektórych to hańba, dla niektórych chwała, ale faktycznie Phil śpiewa tu falsetem i wychodzi mu to nader zajebiście. Nie przesadza i robi to ze smakiem. Kawałek jest bardzo mroczny i ciężki, w refrenie rytm się zagęszcza i przecina go potęęężny zaśpiew- dodajcie do tego zajebistą drabinkę wokalną i mamy wspaniały refren- epicki i silny mimo swojej inności. Klasa sama w sobie drodzy państwo.
9. Type O Negative- Everything Dies (Refren od 1:25)
Kto by powiedział, że troglodyta spod znaku "Rucham Dużo i Mocno" nagra taki uczuciowy kawałek? Nie wiem, ale na pewno musieli dużo cpac. Anyway, numer jest świetny, refren jest jednym z najsmutniejszych jakie słyszałem w życiu, a jak wiadomo twórczośc tej kapeli do wesołych nie należy. Jak to trafnie określił jakiś jegomośc z youtube'a: "I remember when this came out new. I would never guess it would touch so many people." Nie będę już paplał- gorąco polecam posłuchac refrenu, was też na pewno dotknie. Chlip.
8. Down- Learn From This Mistake (Refren od 2:26)
Przepiękna piosenka, refren jeszcze piękniejszy. Dowód dla wszystkich, którzy myślą, że metalowe kapele umieją tylko napierdalac. Kołaczące się w głowie pytania bez odpowiedzi, pytania o podstawę i sens istnienia. "Why can't we learn from the plague that sorrounds us?" śpiewa Phil. Refreny właściwie są tutaj dwa, polecam oba, gdyż są równie zajebiste, zaśpiewane i zagrane z różną mocą. Wyśmienite instrumentarium, nieco bluesowo- psychodeliczny klimat i refleksyjny nastrój. Coś idealnego na długie wieczory, na oczyszczenie, na pozbycie się zbyt wielu myśli.
7. Rush- Armor & Sword (Refren od 1:11)
O klasie tego kanadyjskiego tria na pewno świadczą miliony sprzedanych płyt i miliony fanów. O klasie Rush świadczy też na pewno fakt, że po tylu latach na scenie wciąż nagrywają ŚWIETNE płyty z takimi zaskakującymi kawałkami jak ten właśnie. Wstęp dośc typowo rushowy, potem spokojna lecz niepokojąca i ciut smutna melodia prowadzi nas do refrenu- ale jakiego refrenu! Cieżki, powolny riff już był podejżany, ale sposób w jaki wchodzą wokale i ich melodia jest kurwa re-we-la-cyj-ny. Takiego ciężkiego Rush to jeszcze nie było, myślę, że nawet antyfani wokalu Geddy'ego się zdziwią. Jeden z najlepszych refrenów tego zespołu na pewno, świetna forma, świetna muzyka.
6. Machine Head- Exhale The Vile (Drugi refren, dłuższy i ciekawszy od 3:13)
ryuk6.wrzuta.pl/audio/4OSTw0YVBBi/machine_head_-_exhale_the_vile
Owszem, płytka jest taka sobie. Owszem, kawałek jest taki sobie. Refren jednak jest tak cudownie nietypowy i zaskakujący jak na tą kapelę, że aż musiałem go umieścic w tym zestawieniu. Melodyka absolutnie zaskakująca w tym zwale metalurgii, polecam posłuchac drugiego refrenu gdyż jest bardziej rozbudowany. Kawałek pełen wściekłości, a tu proszę- odreagowanie refrenizacyjne w stylu jakimś nie wiem... The Police? Może nie przypadkowo na tej samej płycie jest ich cover? Nie wiem, ale refren jest piękny, i te stukające w tle talerzyki... magia.
5. Illusion- Tylko (Kurwa sami usłyszycie)
Myślę, że był w Polsce taki czas, kiedy nie było młodego człowieka, który nie znałby tego refrenu. Opus Magnum tekściarstwa Lipy, prawdziwa, szczera poezja, która trafia do prostego człowieka. Kawałek banalnie prosty w swojej budowie, trochę niezdarny, rozbrajający w swojej szczerości. Przesłanie refrenu można interpretowac na sto milionów sposobów- i to jest najpiękniejsze. "Tylko zrozum to, że ludzie płaczą czystą krwią, tylko zrozum to, że to twój los." Wypada zacytowac, bo takich rzeczy już nie będzie. Refren nie wymaga rekomendacji.
4. Soil- Halo (Refren od 0:35)
Kawałek, który przyniósł tej kapeli sławę, dzięki któremu mogli nagrac późniejsze płytki. Przezajebista wokaliza, bardzo bardzo dobra linia wokalna refrenu pod kilka powerchordów czynią z tego refrenu jeden z lepszych w nowoczesnej rockowej muzie. Środki niby niewielkie a efekt powalający, "I will stone you, stone you" baardzo długo nie wywietrzeje wam z głowy, także przestrzegam przed słuchaniem- wierci jak kurwa Final Countdown!
Wielka trójeczka tadtatdatdatdtatdtadaaaaam!
3. Byzantine- Nadir (Refren od 1:41)
Tą świetną już nie istniejącą kapelę polecam wielu ludziom w wielu miejscach, a ten kawałek to istna rewelacja w dziedzinie refreniarstwa. Kurwa, nie można pisac takich refrenów! Wokal idealnie w punkt wpasujący się w podkład, brzmi niemal operowo, budzi leciutkie skojarzenia z Nevermore, chwyta za wnętrzności i podnosi je pod samo gardło, w tym refrenie wszystko jest idealnie wyważone, każdy dźwięk i każde wibrato, nic mu nie brakuje, jest skończony. Serce me się raduje, kiedy mało znana kapela wyskakuje z takim materiałem, na prawdę polecam posłuchac tego refrenu, czegoś takiego w nowoczesnym metalu daaaawno nie było!
2. Anthrax- Safe Home (Refren od 0:35)
John Bush w moim odczuciu to najlepszy wokalista Anthraxu, a ten numer potwierdza to odczucie. Już tam pal licho te zwrotki, riffy, wokale, ale kurde REFREN zna chyba każdy szanujący się metalhead- czegoś tak chwytającego za serce w wykonaniu ciężkogrającej siermiężnej kapeli chyba nie było. Wers "You have always been my safe home" jest niesamowicie potężny, a sam kawałek jest koncertowym killerem. Genialnie zbudowane napięcie i instrumentarium przed wybuchem emocji, tekst który momentalnie zapada w pamięc, chęc dojrzenia czegoś więcej, lawina nieokreślonych emocji- to wszystko towarzyszy słuchaniu tego jednego, pieprzonego refrenu. Czyż rock nie jest wspaniały?
1. Spiritual Beggars- Black Feathers (Refren od 2:56)
Oto jest, najlepszy według mnie rockowy refren wszechczasów. Czekac na niego trzeba dośc długo, ale warto czekac. Sam kawałek jest bardzo orientalny, zwrotki są bardzo fajne, ale to wszystko gaśnie przy refrenie. Głos wokalisty, skromna praca gitary, klawisz w tle, tego nie da się opisac. Przede wszystkim LINIA WOKALU drodzy państwo! Jeśli są jeszcze w tym kraju ludzie, którzy myślą, że wokal w kapeli nie jest ważny, to właśnie zmienili zdanie. Przepotężny, przepiękny refren, moim zdaniem ma wszystkie cechy idealnego. Paradoksalnie, nie będę pisał dużo i szczegółowo, to trzeba usłyszec. Ba- tego trzeba doświadczyc!!!
Na tym kończę zestawienie- muszę przyznac, że nieźle się napociłem pisząc je, takie ilości zajebistych refrenów nie każdy człowiek jest w stanie znieśc :P Ja zniosłem i przekazuję swoje wrażenia dla was. Miłego słuchania i wynajdywania własnych, zajebistych, refrenów!
Wiśnia dla rockfan.pl
Also epic
Also epic
Gdzie I'm broken ?
Gdzie I'm broken ?
Jak dla mnie na pierwsze
Jak dla mnie na pierwsze miejsce zasługuje - Strapping Young Lad - Far Beyond Metal... Zainteresowanych prosze posluchac na youtube - refren masakruje wszystko ;)
mocno epickie, i lekko
mocno epickie, i lekko zajeżdża jakimś westernem:). Ale w końcu za to kochamy heavy metal
dla chętnych:
Rock and Roll, baranki!
Niegłupi refrenik
Niegłupi refrenik rzeczywiście, jeno mnie ta właśnie "epickość" odrzuca :P Ale kapelkę znam i szanuję.
fuck yeah
3 pierwsze zwalają z krzesła.
3 pierwsze zwalają z krzesła.
Wiśnia, jako maksymalny
Wiśnia, jako maksymalny miłośnik stonera przykosił podziemiem, aż miło. Ja to stary wróbel jestem, ale 60% listy to pierwszy raz słyszałem:). Ale - kawałki wypas, rzeczywiście. Chociaż nie wiem, czy da się określić "najlepsze" - tak ogólne ujęcie, podlegające niekończącej się w zasadzie dyskusji, ciężko wbić w szufladę. Czekamy na 12 refrenów kogoś innego.
Rock and Roll, baranki!
Dodaj swój komentarz