!nsult

motto: 
Bez obrazy, po amerykańsku
rodzaj muzy: 
Nu metal

Mocno, z wygarem, nowocześnie i po amerykańsku. Insult (a może !nsult - na 100% nie wiem) atakuje niskimi gitarami i pracą zespołową. Trochę krzyku, trochę melodii, dużo czadu - to macie zagwarantowane.

Insult to po prostu kawał mocnego rocka w bardzo współczesnym wydaniu rodem zza oceanu. Zespół, choć w miarę młody stażem, bardzo godnie sobie radzi z przerabianiem pomysłów na dźwięki, w dodatku podchodząc zawodowo do pozamuzycznych działań typu strona www (polecam!) i promocja muzy. Historii nie znaleźliśmy, także nie będziemy popiardywać na temat kto, z kim, kiedy i po co. Dość rzec, że zespół pochodzi z południowo – zachodniej Polski (Wrocław itp.) ,oraz że ma na koncie demo „Vote Hatred” z trzema kawałkami („Mutilate”, „Insult” i „Break”) do posłuchania.

Co mu ty mamy w nutkach... Jest bardzo... na czasie. Insult-u nie da rady nazwać kapelą old-schoolową. Jeżeli zawdzięczamy coś Ameryce w pierwszych latach XXI wieku, to jest to nowoczesna odmiana metalu. I z czymś takim mamy tu do czynienia. Czyli – jest ciężko i nisko – wioseł trzeba słuchać na leżąco, bas też podnosi pokrywkę na garnku w kuchni. Muza nie ma jakichś szalonych temp, ale też nie jest wolna jak ślimak-astmatyk. Generalnie kawałki opierają się na czadowych, prostych, typowo metalowych chwytach. Dzięki niskiemu brzmieniu i tak całość z grubsza zlewa się w ścianę dźwięku. Wokal, naturalnie, jak to w nu-metalu, czasem śpiewa, a czasem wrzaśnie opętańczo. Growlingowe partie na dwie stopki sąsiadują z bardzo ładnymi i melodyjnymi refrenami. Wiadomo już, o co chodzi? Jeśli miałbym na siłę wskazywać, co to wszystko przypomina, to wymyśliłbym sobie np. Drowning Pool, albo np. Godsmack (chociaż Insult gra ciężej).

W swojej muzyce Insult nie stroni od wykorzystywania zdobyczy techniki – chociażby wokal jest dość solidnie „podrasowany” np. chorusem, dzięki czemu nabiera odrobinkę cybernetycznego brzmienia. Główną treść jednak stanowi soczyste, rockowe łojenie. W muzie nie ma technicznych popisów a'la solo na 20 minut, kapela tnie jako całość i stara się wydobyć moc z pracy zespołowej, nie z indywidualności każdego grajka.

Na demko trafiły kawałki dość solidnie różniące sie od siebie – w związku z tym polecam odsłuchanie wszystkich, by móc sobie wyrobić opinię o Insult samodzielnie. Miłośnicy nowoczesnego metalu będą na pewno zaciekawieni. Jest fajnie, mocno, energetycznie, w sam raz do machania łbem.

Muza póki co - na Myspace

Dodaj swój komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <p> <div> <h1> <h2> <h3> <h4> <h5> <h6> <img> <map> <area> <hr> <br> <br /> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <tr> <td> <em> <b> <u> <i> <strong> <font> <del> <ins> <sub> <sup> <quote> <blockquote> <pre> <address> <code> <cite> <embed> <object> <param> <caption>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Więcej informacji na temat formatowania

Mollom CAPTCHA (odtwórz plik dźwiękowy CAPTCHA)
Wpisz znaki, które widzisz na obrazku powyżej. Jeśli nie potrafisz ich odczytać wyślij formularz jeszcze raz. W takim przypadku zostanie wygenerowany nowy obrazek.