Sympatyczny zespół - bardziej jednak reggae niż ska. Pochodzi z Wrocławia i stanowi propozycję dla każdego kto nie chce się wściekać, woli posłuchać.
Może zespół ten to nie jest jakiś wielki wybuch supernowej, który zepchnie Marleya w czeluść zapomnienia, ale na pewno coś dla tych, co lubią ska i reggae w lekkostrawnym wydaniu. Zespół z damskim wokalem na czele serwuje swobodne granie ocierające się nawet lekko o pop-rock - zwłaszcza, że wokal brzmi miło, młodo i beztrosko.

Muza nie niesie ze sobą buntu - raczej refleksję, ale też taką bez zachęty do walenia styranym łbem o ścianę. Czasem to nawet nie pasuje - leci muza prosta jak scyzoryk, a słowa zapowiadaja koniec świata - ale to już taka kompozycja i nic mi do tego. Chociaż będe złośliwy - no wokal mi nie pasuje do słów - taki jest "młodzieńczy". Tak jakby Teletubiś zapowiadał III wojnę światową. Tył zespołu gra bardzo godnie - wsio jest na swoim miejscu. Smaczku dodaje akordeonik, który pojawia się rzadko, ale za to z sensem. Reszta zgodnie z planem - gitarki sobie radza na kaczkach, basik wypełnia tło, perka gra po prostu reggae. Tylko czegoś mi tu brakuje - takiego żywotnego bigla. Zobaczymy co będzie dalej - na pewno na razie jest to miła propozycja dla fanów reggae, takiego do posłuchania o każdej porze dnia.
Jeśli chcesz zorganizować zespołowi torturnee po Świecie, kontaktnij się do ichniego meneżera, Artura, puszczając mu njusa na ten adres: a_jednak@wp.pl lub zagadując go pod tym gg-numberkiem: 2764984.
W sprawach stronki i innych takich tam pomniejszych skontaktuj sie z Piotrkiem, webmajstrem. Podobnie - mail: uran@pomysl.com i gg-number: 2738836.
Dodaj swój komentarz