Pradawne legendy których początków nie pamiętają nawet Ozzy i Lemmy głoszą, że gdy ciężka muza pogrąży się w stagnacji pojawi się sześciu wojowników których przeznaczeniem będzie objąć czarny, metalowy tron. Znaki wskazują, że ten czas nadszedł - nieopodal starosłowiańskiego grodu w Oświęcimiu, na przeklętych uroczyskach Brzezinki z mroków niebytu wyłoniła się horda gotowa objąć należne jej władztwo. Oto oni:
Walka dopiero się zaczyna, a gdy dotrze do bram raju, niebiańskie oko na zawsze zamknie swą powiekę i sczeźnie w zapomnieniu!
Łojapierdole, legenda mnie
Łojapierdole, legenda mnie wgniotła w ziemię, muzyka mniej, ale to wszak nie moje klimaty. Trochę mi to przypomina Nokturnal Mortum, chociaż w sumie się nie znam. Na deser cytat z jakiegoś forum: "Behemoth nie gra black metal, lecz blackened death metal, czyli połączenie death metalu z blackiem. Swoich czasów grali pagan black metal, ale potem przeszli na death co, moim zdaniem, nie wyszło im na dobre. " Niektórzy tak napierdalają tymi śmiesznymi nazwami, co najmniej jakby mieli doktorat ze znajomości metalu...
Dodaj swój komentarz