Ojojojojoj... Dostałem po uszkach... Aż czerwono się na płatkach zrobiło. Bardzo dobry zespół tu mamy, proszę Państwa. Powerowe, nowo-metalowe granie z wyśmienitym damskim wokalem. W dodatku wszystko jest solidnie pogięte i nieszablonowe. Dla mnie – miód...
Jak odpaliłem pierwszy kawałek, to sobie myślę – aha – cztery razy ten sam motyw – będą nudy... A tu - Trach! Nagle dwie stopki i sieczka... A za chwilę wrzask... A za chwilę ładnie... Nudno to słuchając Clon-a nie jest ani przez chwilę. Właściwie nie wiadomo, co się czai za rogiem utworu. Może połamią tempo na 15/33, może będzie jakaś pauza – nie dojdziesz. Ja lubię takie harce, acz miłośnicy „hitów” o klasycznej konstrukcji mogą czasem zapytać: „łoco chodzi?”
Generalnie muza opiera się na prostych, ultra-powerowych gitarach i wokalach na zmianę wrzeszczonych i śpiewanych. Tylko riffy są dość nietypowe. Nie jest to klasyczna pacanina a'la Limp Bizkit – mi wpadło do głowy określenie „pojebany klaun”:P. To tak, jakby zagrać melodyjkę dla dzieci z maksymalnie ciężkim przesterem. I do tego wrzasnąć opętańczo. A jeszcze czasem pojechać po zupełnie dzikiej tonice podlanej dziurami, pauzami i wariatkowatym wokalem. Muza zdecydowanie nie jest konwencjonalna. A najlepsze jest to, że to wszystko ma sens :). I jest naprawdę miodne.
Cały zespół spokojnie można wysłać na każdy koncert – chociaż nie ma tu jakichś specjalnych fajerwerków technicznych, od razu słychać, że wszyscy grać umieją, i to dobrze. Osobna sprawa to wokal – pani, która śpiewa naprawdę plaszczy (w każdym razie ja tak uważam). I ryczy pięknie, i śpiewa doskonale. W dodatku mama natura dała jej w krtań głosidło niebanalne – trąci panią Skin ze Skunk Anansie. I to równorzędnie trąci.
Zespół zagrał sobie już od 1997 roku „-dziesiąt” koncertów, zagra pewnie jeszcze wiele, a życzyć należy jak najlepiej, Dla wszystkich, którzy lubią nowe, niebanalne i nieschematyczne lądy w ciężkiej muzyce – pozycja obowiązkowa do zaliczenia. Naprawdę jest oryginalnie i po prostu świetnie wymyślone i zagrane.
muzolka jest tutaj
Dodaj swój komentarz