Chaos UC

motto: 
Symfoniczny chaosik pod pełną, zawodową kontrolą
rodzaj muzy: 
artystyczny, nietypowy metal

Metalowe granie same w sobie jest zabarwione dość spora dawką dramatu. Jeżeli jednak ktoś lubi dawki takich klimatów w większych dawkach, zawsze może posmakować metalu z symfonicznym zabarwieniem. CUC grają właśnie taką krzyżóweczkę heavy i klasyki, oczywiście z wykwintną dawką elektroniki, patosiku, epiki i odrobinki fantastyki. Co nie oznacza, że całość nie jest wybitnie czaderska.

 

Na próżno szukać informacji o bliższych szczegółach historycznych kapeli. Można jedynie domyślać się tego, że panowie nowicjuszami nie są. Poziom muzy, który reprezentują, plasuje się w sferach pełnego zawodowstwa, co każe się domyślać wielu godzin wycierania sobą sal prób przez członków grupy. Panowie wcześniej grywali w składach Winter Sadness, Headlong, Regnum Irae, Nightshade, Pandemonium i Burning Cage. Chaos UC stanowi zatem kompilację wyjadaczy – co z tego wyszło?

Ano, bardzo śliczne, metalowe szydło z worka:). Jak ktoś lubi klimaty w stylu wczesnego Paradise Lost, Dream Theater, Soilwork, In Flames i podobnych – będzie zachwycony. Muza generalne ma dwa składniki – pierwszy - wybitnie rockowy i drugi, czyli elektroniczno-klimatyczne dodatki. Ten pierwszy zapewnia solidna młóckę thrashowo-gotycką, drugi sprawia, że muza ma ten swoisty smaczek, który określa się jako symfoniczny, gotycki, industrialny – rozbieżności definicji sa tak różne, że nie odważę sie jednoznacznie określić. Żeby nie było nieporozumień – zespół gra ostro, muza jest wybitnie gitarowa i rockowa, smoła leje się miejscami z kotła prosto na bębny, a z gitar strzelają pioruny. W tle jednak dodatkowo pobrzmiewają smyki, fleciki, organy, dzwony i odgłosy określane przez mądralińskich jako „ambient”. Wokal czasem śpiewa czysto, czasem daje pełnego gara growlingiem. Całość ma zdecydowanie zimne kolory – jak się słucha przed oczami stają ciemne granaty, czerń, zgniła zieleń itp. Wybaczcie odjechane metafory, ale takie coś mi do łba wpadało podczas słuchania.

Po prostu jakbym miał kręcić video tej kapeli, to raczej w deszczu i wichurze, niż na łące z dziećmi:). Jednocześnie nie jest to sztaństwo takie, jak np. Cradle of Filth. I dobrze:). Zamiast jakichś idiotycznych zabaw w makijaże, przebieranki i kolce, zespół serwuje wszystkim kawał szybkiego, ostrego, metalowo - symfonicznego grania, miejscami w melodyjnym i bardzo klimatycznym wydaniu, dość mrocznego i posępnego, ale i bez ekstremy. A że poziom, jak pisałem, panowie reprezentują profesjonalny – polecamy każdemu. Smakowita propozycja dla fanów „metalurgii” podlanej klimatyczną elektroniką.

Zespół nagrywa kawałki we własnym studiu, na sto procent wkrótce zapewne doznamy pełnej płyty. No to już wiecie, że warto będzie pamiętać o tej kapeli. Na razie można odsłuchać sobie kilka kawałeczków w na stronie www – warto! Ok, chyba tyle – reszta niech rzuca się na uszy. A! No i polecam lekturkę działu „Teksty”, gdzie autor sam interpretuje swoje intencje – rewelka!

Muzyka leci na stronie zespołu, można jej także posłuchać na profilu myspace

Dodaj swój komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <p> <div> <h1> <h2> <h3> <h4> <h5> <h6> <img> <map> <area> <hr> <br> <br /> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <tr> <td> <em> <b> <u> <i> <strong> <font> <del> <ins> <sub> <sup> <quote> <blockquote> <pre> <address> <code> <cite> <embed> <object> <param> <caption>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Więcej informacji na temat formatowania

Mollom CAPTCHA (odtwórz plik dźwiękowy CAPTCHA)
Wpisz znaki, które widzisz na obrazku powyżej. Jeśli nie potrafisz ich odczytać wyślij formularz jeszcze raz. W takim przypadku zostanie wygenerowany nowy obrazek.